Wojtek Łasicki: Jak oceniać występ Huberta Hurkacza na turnieju w Montrealu? Przez pryzmat zwycięstwa nad piątym w rankingu Stefanosem Tsitsipasem, czy porażki z Gaelem Monfilsem? Może nie całego meczu, ale drugiego seta. Pojawiły się opinie, że to najgorszy w tym roku set w wykonaniu Polaka.

 

Katarzyna Nowak: Ja oceniam występ Huberta bardzo pozytywnie, bo patrzę na całokształt. Na cały turniej, nie pojedyncze spotkania. Gael Monfils rozegrał bardzo dobry mecz, grał bardzo inteligentnie. Nawet, gdyby Hubert wygrał z Francuzem, to i tak skupiłabym się na całym turnieju. Rozpoczął się od świetnego meczu i zwycięstwa nad Taylorem Fritzem, też bardzo młodym tenisistą, bardzo agresywnym i dynamicznym. Bardzo szybko robiącym postępy. W drugiej rundzie pokonanie Tsitsipasa, z którym do tej pory Hurkacz przegrywał. Zwycięstwo nad tenisistą, który jest piąty w światowym rankingu i z którym dotychczas się nie wygrało, powoduje coś niewytłumaczalnego dla osób, które nie przeżyły takich emocji. Hubert miał bardzo mało czasu, by się przyzwyczaić do tego sukcesu. Przetrawić to, co się stało. Wiem, że czekał na to od bardzo dawna. Jestem w kontakcie z jego mamą, z którą mam stałą relację. Znamy się od dwunastego roku życia. Wiem, co to zwycięstwo dla niego znaczyło, jak bardzo go chciał. Dodatkowo pokonał Tsitsipasa podczas bardzo ważnego turnieju Rogers Cup Masters 1000. A przecież przez wielu fachowców Grek jest już wynoszony na tego "najlepszego" z młodych, na następcę aktualnie najwybitniejszych tenisistów. Myślę, że to mogło spowodować, że Hubert nieco przygasł. Podkreślam jednak, że Monfils rozegrał rewelacyjne spotkanie. To jest bardzo doświadczony tenisista, trzy razy był w finałach turniejów Masters 1000, to półfinalista i ćwierćfinalista turniejów Wielkiego Szlema. 2016 rok zakończył na szóstym miejscu rankingu ATP. Jego ogromne doświadczenie, mądrość i być może nieco słabszy dzień Huberta sprawiły, że to Francuz zwyciężył.

 

Pokonani przez Huberta Fritz i Tsitsipas to tenisiści z jego pokolenia, pewnie przez całe lata będzie z nimi rywalizował. Zwycięstwo z Grekiem pokazuje, że Hurkacz idzie w dobrym kierunku. Każdy z tych wcześniejszych przegranych meczów, był w wykonaniu Polaka lepszy.

 

To właśnie sukces Huberta na turnieju w Montrealu. On pokazał Fritzowi i Tsitsipasowi, że jest bardzo groźny i za moment może ich wyprzedzić w rankingu. To jest bardzo ważne, być może najcenniejsze, co mógł wynieść z tej rywalizacji. Ale spotkanie z Monfilsem tez da mu wiele. Oczywiście, przegrane, ale z porażek tez wynosi się naukę. To był mecz, który dostarczył sporo przemyśleń na temat tego, co trzeba jeszcze poprawić. Nad czym pracować, by wygrywać z takimi doświadczonymi zawodnikami jak Monfils, który jest nieprzewidywalny, niesamowicie sprawny, gra różnorodnie i wygrywał z najlepszymi na świecie. W meczu z Hubertem świetnie zrealizował swoją taktykę, wybijał Polaka z rytmu, to spowodowało, że ten się trochę pogubił, nie był tak regularny, jak zazwyczaj. Jednak ważne było też to, że Hubert cały czas żył jeszcze spotkaniem i zwycięstwem z Tsitsipasem. To było dla niego ogromne przeżycie, ogromne emocje. on musi sobie poukładać w głowie myśli, że ta czołowa dziesiątka jest osiągalna. Gdy pokonuje się tenisistę, który jest młodszy, a osiągnął już takie sukcesy i jest bardzo wysoko w rankingu, to pojawiają się różne myśli. Pojawiły się tez u Huberta, że może to jest już tak blisko. Hubert rozwija się bardzo dobrze, ma bardzo dobre warunki, doskonale rozumie się ze swoim trenerem. Jest bardzo pracowity, zorganizowany, niebywale zmobilizowany i zdeterminowany. Poważnie podchodzi do żywienia, nie jest tajemnicą, że jest weganinem. Toi wszystko daje nadzieję na to, że będziemy oglądać Huberta wygrywającego w największych turniejach. Oczywiście będą też porażki, bo to jest naturalne.

 

Cała rozmowa z Katarzyną Nowak w załączonym materiale wideo.

 

WYNIKI I DRABINKA TURNIEJU ATP W MONTREALU