W pierwszej kolejce piłkarze z Eindhoven niespodziewanie zremisowali na wyjeździe z Twente Enschede 1:1. W niedzielę liczyli na pierwsze trzy punkty w tym sezonie.

 

Kibice na Philips Stadion w 33. minucie musieli przełknąć gorzką pigułkę. Wynik otworzyli goście po tym, jak Tomas Necid wpadł w pole karne i nie dał szans bramkarzowi.

 

Gospodarze wzięli się do pracy i jeszcze przed przerwą wyrównali stan rywalizacji. Swojego pierwszego gola w Eredivisie strzelił Bruma. Miał przy tym sporo szczęścia, bo zanim piłka wpadła do siatki, to odbiła się jeszcze od jednego z rywali, co zmyliło bramkarza.

 

Kilka minut po wznowieniu gry było już 2:1. Tym razem bramkę zdobył Donyell Malen, posyłając piłkę do bramki z ostrego kąta. W 79. minucie ten sam zawodnik mógł podwyższyć wynik. Bramkarz był jednak na posterunku. Obronił strzał, piłka odbiła się od poprzeczki i wszyła w boisko.

 

Już w doliczonym czasie gry piłkarze PSV Eindhoven wyprowadzili kontratak. Robert Zwinkels zdołał sparować piłkę po strzale Malena. Poszybowała ona w kierunku nadbiegającego Cody’ego Gakpo, który w dość ekwilibrystyczny i trochę przypadkowy sposób skierował ją do bramki.

 

PSV Eindhoven - ADO Den Haag 3:1 (0:1)

Bramki: Bruma 44, Donyell Malen 52, Cody Gakpo 90+1 - Tomas Necid 33

 

WYNIKI I TABELA EREDIVISIE