To pierwszy taki przypadek w historii, kiedy w meczu zwycięzców Ligi Mistrzów i Ligi Europy spotkają się dwa angielskie kluby. w finale Liverpool zagra o cenne trofeum po raz szósty. Do tej pory "The Reds" udało się sięgnąć po puchar trzykrotnie, z kolei Chelsea zwyciężyła raz, w 1998 roku.

 

Londyńczycy zaliczyli falstart na inaugurację sezonu ligowego. W wyjazdowym meczu z Manchesterem United przegrali wysoko, nie strzelając żadnego gola (0:4). W zupełnie innych nastrojach po pierwszej kolejce są podopieczni Jurgena Kloppa, którzy pewnie ograli Norwich City (4:1). W podstawowym składzie "The Blues" zabrakło Marco Alonso i Ngolo Kante, których trener Frank Lampard oszczędza przed środowym meczem.

 

- Nigdy nie udało mi się wygrać tego trofeum, tak samo jak wielu innym piłkarzom tego klubu, dlatego musimy zrobić wszystko, żeby to zmienić. Liverpool to bardzo wymagający rywal i każdy mecz można przegrać, ale zawsze trzeba zagrać na maksimum swoich możliwości i nie szukać wymówek - powiedział trener 6-krotnych mistrzów Anglii.

 

W ostatnim meczu kontuzji nabawił się podstawowy bramkarz Liverpoolu - Allison, który będzie pauzował przez kilka tygodni.

 

Po raz pierwszy mecz o ważne europejskie trofeum męskich rozgrywek poprowadzi kobieta. Sędzią głównym będzie Francuzka Stephanie Frappart, która niedawno prowadziła finał kobiecych mistrzostw świata.

 

Transmisja meczu o Superpuchar Europy pomiędzy Liverpoolem FC i Chelsea FC od godziny 20:50 w Polsacie, Polsacie Sport i Polsacie Sport Premium 1. Początek studia o godzinie 19:00 w Polsacie Sport i Polsacie Sport Premium 1.  Mecz skomentują Mateusz Borek i Artur Wichniarek.