Niemki znakomicie rozpoczęły premierową odsłonę. Szybko uzyskały czteropunktowe prowadzenie (8:4). Biało-Czerwone nie bez trudu, ale odrobiły straty. To jednak nie wystarczyło, by móc cieszyć się ze zwycięstwa. Nasze sąsiadki zza zachodniej granicy lepiej prezentowały się w przyjęciu, a to pomogło utrzymać wysoką skuteczność ataku.

 

Po zmianie stron do głosu doszły Polki. Wyrównana gra trwała jedynie do pierwszej przerwy technicznej. Na kolejną Biało-Czerwone schodziły już z sześciopunktową przewagą. Ciężko wypracowane prowadzenie pozwoliło podopiecznym Jacka Nawrockiego spokojnie prowadzić grę i wyrównać stan meczu (1:1). Set trzeci od początku do końca układał się pod dyktando naszego zespołu. Elementem, który funkcjonował po polskiej stronie wyjątkowo dobrze był blok. Biało-Czerwone zdobyły nim aż pięć punktów.

 

Trener Nawrocki dał szansę na grę zawodniczkom, które w ostatnim czasie mniej czasu spędzały na boisku. W czwartej partii wprowadził na plac gry m.in. Marlenę Kowalewską, Martynę Grajber i Martynę Łukasik. W zespole zapanowała lekka niepewność, co wykorzystały  Niemki i wyszły na dwupunktowe prowadzenie dzięki znakomitej grze ofensywnej. To pozwoliło im doprowadzić do tie-breaka.

 

Decydująca odsłona rozpoczęła się od fragmentu wyrównanej gry, lecz z akcji na akcję coraz bardziej uwidaczniała się przewaga Polek. Na podkreślenie zasługuje fenomenalna dyspozycja Katarzyny Zaroślińskiej-Król. Nominalna zmienniczka Malwiny Smarzek dopisała do konta zespołu aż 31 punktów: 22 atakie, 6 blokiem i 3 zagrywką.

 

– Daliśmy szansę grania zawodniczkom, które ostatnio rzadziej pojawiały się w wyjściowym składzie. Nieobecność Malwiny Smarzek-Godek, Marysi Stenzel była przewidziana. Nie ma z nami też Klaudii Alagierskiej, ale to było zaplanowane i uzgodnione z zawodniczką. W tym meczu dziewczyny popełniły niewiele błędów w ataku i miały pewny blok. Kontrolowaliśmy przebieg spotkania, które i tak miało liczyć pięć setów. Jestem bardzo zadowolony z postawy drużyny – podsumował trener Nawrocki.

 

Niemcy – Polska 2:3 (25:22, 18:25, 20:25, 25:22, 8:15)

 

Niemcy: Denise Hanke, Jana Franziska Poll, Jennifer Geerties, Louisa Lippman, Marie Schoelzel, Camila Weitzel, Anna Pogany (L), Linda Bock (L) oraz Pia Kastner, Nele Barber, Kimberly Drewniok, Ivana Vanjak, Lisa Grunding, Lina Alsmeier, Lena Stigrot
Trener: Felix Koslowski

 

Polska: Agnieszka Kąkolewska, Zuzanna Efimienko, Joanna Wolosz, Aleksandra Wójcik, Natalia Mędrzyk, Katarzyna Zaroślińska-Król, Paulina Maj-Erwardt (L) oraz Martyna Grajber, Martyna Łukasik, Kamila Witkowska, Magdalena Stysiak, Marlena Kowalewska
Trener: Jacek Nawrocki