Belgijski napastnik rozegrał w "Teatrze Marzeń" 96 spotkań, w których strzelił 42 gole i zaliczył 13 asyst. W trakcie dwuletniej przygody spadła na niego lawina krytyki. Fanom nie podobało się praktycznie wszystko w jego grze, dlatego decyzja Ole Gunnara Solskjaera o odsunięciu Belga, a postawieniu na duet szybkich snajperów w osobach Marcusa Rashforda oraz Anthony'ego Martiala, została przyjęta raczej optymistycznie.

 

Lukaku musiał poszukać nowego klubu, jeśli liczył na regularną grę. Transfer do Interu za 65 milionów funtów był dla niego idealną opcją. W Mediolanie pod wodzą Antonio Conte może wrócić do czołówki napastników świata. Ciągle nie może się jednak pogodzić z, jego zdaniem, złym traktowaniem przez działaczy Manchesteru United.

 

- Mówiono wiele rzeczy, a nikt nie stanął w mojej obronie. Słyszałem wiele plotek. "Rom odchodzi tutaj, Rom odchodzi tam, nie chcą Roma". Nikt nie wyszedł, by je uciszyć. To trwało trzy lub cztery tygodnie. Czekałem, aż ktoś to uciszy, a to się nie stało - powiedział zdruzgotany.

Jego zdaniem był też niesprawiedliwie traktowany przez media.

 

- Musieli znaleźć kogoś winnego. Padło na Paula Pogbę, mnie lub Alexisa Sancheza. Zawsze była nasza trójka. Kiedy grałem w reprezentacji, gdzie prezentowaliśmy styl, taki na jaki liczyliśmy w Manchesterze United, wyglądałem dobrze - dodał.