Początek sierpnia, Gdańsk. To właśnie tam odbyło się posiedzenie działaczy klubów pierwszoklubowych, którzy obradowali nad wprowadzeniem do zespołów numerów 8 i 16. Do tej pory tacy zawodnicy do 23. roku życia jeżdżą jedynie w Ekstralidze.


Pomysł ten wywołał szereg dyskusji i kontrowersji. Większość prezesów opowiedziała się jednak za wcieleniem tej koncepcji od przyszłego sezonu. Przywódcą wcielenia w życie tego zapisu jest gnieźnieński Start, który będzie miał asa w rękawie w postaci Frederika Jakobsena. Co na ten temat sądzą osoby, które są lub były związane z Get Well Toruń? Klubem, który po raz pierwszy w swojej historii spadnie do Nice 1. LŻ.


- Pomysł wprowadzenia ósmego zawodnika w składzie drużyny, która występuje na co dzień w Nice 1. Lidze Żużlowej uważam za dobry. Ma on rację bytu - powiedział były menadżer Get Well Toruń Jacek Gajewski.


- Wielkie problemy mają młodzi żużlowcy, którzy przestają być juniorami i przechodzą do wieku seniorskiego. Jest to dla większości z nich bardzo trudny okres. Wprowadzenie przepisu o ósmym zawodniku na drugim szczeblu rozgrywek byłby dla nich takim parasolem ochronnym - dodał były żużlowiec i trener Mirosław Kowalik.


- Dla takiego rajdera jest to szansa. Młody zawodnik, który będzie jeździł pod numerem 8 lub 16 jest w stanie przy dobrym układzie wykorzystać nadarzającą się okazję do jazdy - stwierdziła prezes Get Well Toruń Ilona Termińska.


Wprowadzenie ósmego zawodnika do zespołów niesie ze sobą zarówno plusy jak i minusy. Debata w tej kwestii wciąż trwa pomiędzy zagorzałymi zwolennikami i ich przeciwnikami.


- Aspektem, który budzi wiele emocji jest fakt, że rezerwowy zawodnik zabiera wyścigi kolegom z drużyny. Rodzi to często napięcia i konflikty. Dwoma takimi klubami, w których dochodziło do takich sporów były Get Well Toruń i Betard Sparta Wrocław. W przypadku "Aniołów" chodziło o Jacka Holdera, który jeździł kosztem Pawła Przedpełskiego, Norberta Kościucha czy Rune Holty. W stolicy województwa Dolnośląskiego też iskrzyło jeśli chodzi o tę pozycję. W pewnym momencie osoby związane z klubem stwierdziły, że taka "ósemka" nie wpływa na klimat i atmosferę w drużynie. Jednak ze sportowego punktu widzenia, takie rozwiązanie w Nice 1. LŻ mogłoby być ciekawe - rozwodził się Gajewski.


- Jeśli ósmy zawodnik jest kontraktowany na tę pozycję w zespole, to dokładnie wie, jaka jest jego rola. Nie powinien mieć innych oczekiwań niż te, które są jasno wyartykułowane na początku sezonu czy w momencie podpisywania umowy - przyznała Termińska.

 

Cały reportaż w załączonym materiale wideo.