Romeo Jozak selekcjonerem reprezentacji Kuwejtu został pod koniec lipca 2018 roku. Z arabską kadrą związał się dwuletnią umową, która gwarantowała mu podobno ponad 700 tys. euro rocznie. Ostatecznie były trener Legii Warszawa wypełnił tylko połowę kontraktu, bo w środę federacja Kuwejtu ogłosiła odsunięcie od drużyny 46-letniego szkoleniowca.

 

Decyzję o zakończeniu współpracy z Jozakiem działacze ogłosili po przegranym 0:3 meczu ze znacznie silniejszą i wyżej sklasyfikowaną w rankingu FIFA Australią. Co zaskakujące, był to dopiero drugi mecz Jozaka w roli selekcjonera w eliminacjach mundialu. W 1. kolejce kwalifikacji azjatyckiej strefy AFC jego zespół rozgromił Nepal 7:0 i wciąż pozostaje liderem grupy B. Rok wcześniej prowadzona przez Chorwata reprezentacja rozegrała z Australią mecz towarzyski, który przegrała 0:4. Tym razem kolejna porażka z zespołem Grahama Arnolda przelała czarę goryczy. 

 

"Komitet Techniczny Federacji Piłkarskiej Kuwejtu zlecił Zarządowi Federacji odwołanie trenera pierwszej reprezentacji" - poinformowała na swoim twitterowym profilu federacja KFA.

 

W Kuwejcie Jozak zajmował się także młodzieżową reprezentacją kraju do lat 23.