MŚ Doha 2019: Lićwinko powalczy o medal w skoku wzwyż

Inne
MŚ Doha 2019: Lićwinko powalczy o medal w skoku wzwyż
fot. Cyfrasport

Wracająca po przerwie macierzyńskiej Kamila Lićwinko jest jedyną Polką, która w poniedziałek ma szansę wywalczyć medal mistrzostw świata w Dausze. Finał skoku wzwyż zaplanowany jest na godz. 19.30. Ozdobą dnia może być rekord świata w biegu na 400 m ppł mężczyzn.

Lićwinko swoje w tym sezonie już zrobiła. Awans do najlepszej "12" świata jest już jej sukcesem, biorąc pod uwagę że niemal dokładnie rok temu urodziła córeczkę.

 

"Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jak już zrobiłam minimum, marzyłam o finale, a teraz chciałabym być w czołowej ósemce" – przyznała i dodała, że chciałaby dołożyć coś do swojego najlepszego wyniku w sezonie, który wynosi 1,95.

 

Treningi wskazywały, że Lićwinko już teraz jest w stanie skoczyć dwa metry, ale na zawodach, gdy dochodzi napięcie, popełnia jeszcze zbyt dużo błędów technicznych.

 

Powszechną faworytką jest startująca pod neutralną flagą Rosjanka Maria Lasickiene.

 

"Ale ja obstawiam, że nie wygra" – ripostowała Polka.

 

Do rywalizacji na najwyższym poziomie stara się wrócić Maria Andrejczyk. Czwarta oszczepniczka ostatnich igrzysk po kontuzji barku ma chrapkę na finał. Odległość kwalifikacyjna jest spora, bo wynosi 63,50 m, ale trudno uwierzyć, że aż 12 zawodniczek ją osiągnie.

 

Na poniedziałek zaplanowane są także eliminacje 400 m kobiet, a w nich kibice zobaczą aż trzy Polki: Igę Baumgart-Witan, Annę Kiełbasińską i Justynę Święty-Ersetic. Każda z nich ma realną szansę na awans do półfinału. Stadion już znają, bo startowały także w sztafecie mieszanej 4x400 m, która zajęła piąte miejsce, co stanowiło dla nich dobre przetarcie.

 

Niewiadomą jest start Damiana Czykiera, który miał problemy żołądkowe. Decyzja o jego występie w eliminacjach 110 m ppł zapadnie w ostatniej chwili.

 

Łącznie w poniedziałek zostanie rozdanych sześć kompletów medali, a oczy całego lekkoatletycznego świata będą zwrócone na decydujący bieg na 400 m ppł, w którym wielu liczy na rekord świata Karstena Warholma. Norwega stać na zejście poniżej 46,78. Już w eliminacjach i półfinale pokazał moc, ale ciekawa będzie też jego rywalizacja z Katarczykiem Abderrahmanem Sambą i Amerykaninem Raiem Benjaminem. Cała trójka uzyskiwała już wyniki poniżej 47 sekund.

 

Impreza potrwa do niedzieli. Z Polaków na podium stanęła dotychczas Joanna Fiodorow, która wywalczyła srebro w rzucie młotem.


Program poniedziałkowych konkurencji lekkoatletycznych mistrzostw świata w Dausze:
15.30 oszczep kobiet, eliminacje, grupa A 16.05 200 m kobiet, eliminacje 17.00 oszczep kobiet, eliminacje, grupa B (Maria Andrejczyk) 17.20 400 m kobiet, eliminacje (Iga Baumgart-Witan, Anna Kiełbasińska, Justyna Święty-Ersetic) 19.05 110 m ppł mężczyzn, eliminacje (Damian Czykier) 19.30 wzwyż kobiet, FINAŁ (Kamila Lićwinko) 19.50 200 m mężczyzn, półfinały 20.15 dysk mężczyzn, FINAŁ 20.20 5000 m mężczyzn, FINAŁ 20.50 3000 m z przeszkodami kobiet, FINAŁ 21.10 800 m kobiet, FINAŁ 21.40 400 m ppł mężczyzn, FINAŁ
kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze