Nowicki: Zabrakło spokoju, dałem ciała

Lekkoatletyka
Nowicki: Zabrakło spokoju, dałem ciała
fot. PAP/EPA

Wojciech Nowicki na mistrzostwa świata przyjechał jako lider tabeli tegorocznych wyników w rzucie młotem. W finale zajął czwarte miejsce wynikiem 77,69. - Zabrakło spokoju, dałem ciała - mówił smutny. Wygrał po raz czwarty z rzędu Paweł Fajdek.

- Z takim wynikiem nie ma co marzyć o podium. Moje rzucanie wyglądało bardzo słabo. Poniżej poziomu. Ale trudno. Stało się jak się stało. Jest mi trochę przykro, ale takie jest życie. Gratuluję Pawłowi Fajdkowi. Zrobił to w wielkim stylu - po raz kolejny, jak przystało na prawdziwego mistrza - wszedł, zrobił swoje. Mi zabrakło spokoju. Chciałem wypaść jak najlepiej i może to się jakoś przełożyło - skomentował.

 

Teraz chce ochłonąć, a jak opadną emocje będzie mu łatwiej ocenić, co się stało. Czeka go też rozmowa z trenerką Malwiną Wojtulewicz, bo chce się dowiedzieć, jak to wyglądało z jej perspektywy.

 

- Czwarte miejsce w tym roku - trochę jest mi przykro i przepraszam, bo dałem ciała. Trudno. Taki jest sport. Jeszcze w eliminacjach wszystko dobrze wyglądało, ale w konkursie, jak chciałem to zrobić szybciej i mocniej, to dawało odwrotny efekt. Nic mi nie wychodziło. Paliłem rzuty, nie mogłem dobrze podeprzeć się na nogach, nie obciążałem całego ciała na lewej nodze. Jak nie ja - powiedział.

 

To pierwsza seniorska impreza w karierze Nowickiego, z której wraca bez medalu. A wyniki w sezonie pokazywały, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.

 

- Nie wiem, gdzie robiłem błędy. Ja nawet nie mam na co zwalić, bo się fizycznie czuję bardzo dobrze. Klimat mi służy, na treningach wyglądało to dobrze, ale gdzieś miałem problemy, kiedy chciałem mocniej i szybciej zakręcić. Nie mogłem tego na tym kole przełożyć. Może gdzieś błędy w treningu? Sam nie wiem - zaznaczył.

 

Nowicki w trakcie rozmowy wielokrotnie podkreślał, że był przygotowany dobrze, ale nie poradził sobie technicznie.

 

- Czułem się tak, jakbym zapomniał, jak się rzuca młotem. Nie wiem z czego to wynikało. Może za bardzo chciałem - zastanawiał się.

 

Impreza w Dausze zakończy się w niedzielę. Polacy zdobyli na razie trzy medale. Oprócz złota Fajdka, srebro w rzucie młotem wywalczyła Joanna Fiodorow, a brąz w skoku o tyczce Piotr Lisek.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze