Co łączy spotkania Tottenhamu z Bayernem, Liverpoolu z Salzburgiem oraz Arsenalu ze Standardem Liege? Oprócz tego, że padło w nich mnóstwo bramek, wszystkie komentował kultowy duet komentatorów: Mateusz Borek i Roman Kołtoń.
 
Wszystko zaczęło się od spotkania na Tottenham Hotspur Stadium we wtorek, gdzie finalista ubiegłej edycji podejmował Bayern Monachium. Gospodarze otworzyli wynik, ale mało kto spodziewał się, że gole posypią się w drugiej połowie. Najpiękniejszy wieczór w swojej karierze odhaczył Serge Gnabry, który pokonał Hugo Llorisa aż czterokrotnie, a spotkanie zakończyło się wynikiem 7:2 dla mistrza Niemiec.
 
Niespełna 24 godzin później i ponad 200 mil dalej, Liverpool miał urządzić sobie festiwal strzelecki i rozbić na Anfield kolejnego rywala. Obrońca tytułu gościł Salzburg, a po 36 minutach zapowiadało się na pogrom. The Reds prowadzili po golach Sadio Mane, Andy'ego Robertsona i Mohameda Salaha, jednak goście niespodziewanie wzięli się ostro do roboty.
 
Hwang Hee-Chan wkręcił w murawę Virgila Van Dijka i pokonał bezradnego Adriana, a tuż po zmianie stron cały Liverpool został zaszokowany niesamowitą ofensywą przyjezdnych z Austrii. Gole Takumiego Minamino i rewelacyjnego nastolatka Erlinga Brauta Halanda sprawiły, że na stadionie zapanowała cisza. Gospodarze musięli wziąć się do pracy, a to poskutkowało golem Salaha.
 
W czwartek duet Borek-Kołtoń powrócił do stolicy Anglii, aby relacjonować spotkanie Arsenalu ze Standardem Liege w Lidze Europy. Unai Emery postawił na młodzież, a widownię w zachwyt wprawił zaledwie 18-letni Gabriel Martinelli, zdobywając dwa gole w kilka minut. Strzelecki licznik The Gunners zatrzymał się na czterech trafieniach.
 
Jakie były więc efekty brytyjskiego tournee? Borek i Kołtoń obejrzeli aż 20 bramek w ciągu 270 minut! Średnia jest porażająca i przyniosła gola średnio co 13,5 minuty.
 
- To były szalone trzy dni, a każde spotkanie inne. We wtorek dominacja Bayernu na tle finalisty Ligi Mistrzów. Pierwsze gole Gnabry'ego i od razu cztery! Wyśmienity "Lewy" goniący historię... Drugi mecz to już karuzela emocji i wielka nagroda za pomysł na klub dla właściciela Red Bulla, wizjonera Rangnicka i trenera Marscha. Zakończyliśmy przeglądem niezwykłej młodzieży Arsenalu w LE, a Martinelli zapowiada się na prawdziwy brylant - opowiedział o szalonym tygodniu Borek.
 
Wszystkie gole skomentowane w minionym tygodniu przez Mateusza Borka i Romana Kołtonia w załączonym materiale.