MotoGP: Kraksa Marqueza! Trafił do szpitala i chwilę później... wrócił na tor (WIDEO)

Moto

Pierwsza sesja treningowa przed Grand Prix Tajlandii okazała się niezwykle pechowa dla Marca Marqueza. Hiszpański kierowca zaliczył mocny upadek, niszcząc swój motocykl i z podejrzeniem poważnych obrażeń trafił do szpitala. Po przejściu badań mistrz świata wrócił na tor.

Kibice Marqueza przeżyli chwilę grozy po tym, jak kierowca upadł na asfaltowe pobocze, a jego motocykl się roztrzaskał. Istniały duże obawy, że może on doznać kontuzji pleców i nóg, a tuż po incydencie został przewieziony do szpitala w Buriram.
 
Tamtejsze badania nie wykazały jednak poważniejszych obrażeń, więc kierowca... wrócił na tor i należał do najszybszych zawodników w stawce w dalszej części sesji treningowych.
 
- Na szczęście wszystko gra. W centrum medycznym i szpitalu sprawdzono zdrowie Marqa. Zrobiono badania i wszystko jest w porządku. Ma pewne obrażenia pleców i nogi, ale to nic, czego można by się obawiać – uspokoił Alberto Puig, szef Hondy.
 
Według niego, upadek wynikał z zabrudzenia tylnej opony, która straciła przyczepność.
ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze