Marcin Feddek: Jaki jest cel reprezentacji na najbliższe spotkania?

 

Jerzy Brzęczek: Nasz cel jest jasny - zdobycie sześciu punktów w dwóch najbliższych meczach. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie ma łatwych spotkań i nikt nie odda nam punktów za darmo. Pierwszy mecz z Łotwą pokazał, że jest to drużyna, która potrafi grać w piłkę i nie zamierza się tylko bronić. Czujemy duży niedosyt po wrześniowych meczach ze Słowenią (0:2) i Austrią (0:0). Chcemy zrehabilitować się, notując komplet zwycięstw.

 

Jaki ma Pan plan na mecz z Łotwą?

 

Mamy swój pomysł na ten mecz. Niestety w poprzednich spotkaniach nie potrafiliśmy zrealizować tego, co sobie założyliśmy. Liczę, że tym razem będzie inaczej. Łotwa jeszcze nie zdobyła punktu w tych eliminacjach i oby tak zostało po meczu z nami. Musimy zagrać agresywnie i dokładnie od pierwszych minut. Jeżeli uda nam się szybko strzelić bramkę, powinno grać się łatwiej.

 

Czy w końcu doczekamy się gry reprezentacji na jaką czekają wszyscy kibice?

 

Zrobimy wszystko, żeby tak się stało. Niestety nie zawsze podczas tak krótkich zgrupowań, które opierają się w zasadzie na jednym treningu, jesteśmy w stanie wypracować taktykę, a następnie z powodzeniem realizować ją na boisku. Ewidentnie mamy problem z grą w ofensywie i stwarzaniu sytuacji podbramkowych. Musimy poprawić te elementy, żeby znowu zacząć wygrywać.

 

Cała rozmowa z Jerzym Brzęczkiem w załączonym materiale wideo.