Kubiak ma patent na efektowne akcje w Pucharze Świata. W 2011 roku, w meczu z Serbami (3:1) również popisał się kapitalną akcją w obronie. – Michał poszedł jak dzik w żołędzie – powiedział wówczas Krzysztof Ignaczak.
 
W starciu z Brazylijczykami znów zaimponował kapitalną interwencją. Po zagrywce Lucasa Saatkampa i niefortunnym przyjęciu Kubiaka, Wilfredo Leon bronił nogą, ale piłka poszybowała za bandę. Ruszył za nią Kubiak i zdołał przebić ją na drugą stronę siatki. Po chwili Alan Souza zaatakował w aut...
 
Jak się opłaca bronić do samego końca! To był najlepszy przykład. Nieprawdopodobna akcja – skomentował Tomasz Swędrowski