Kowalski: Młodzieżówka wygrywa i kreuje. Bogusz będzie gwiazdą polskiej piłki?

Piłka nożna
Kowalski: Młodzieżówka wygrywa i kreuje. Bogusz będzie gwiazdą polskiej piłki?
fot. Cyfrasport

Znakomicie spisuje się reprezentacja Polski do lat 21. Drużyna prowadzona przez Czesława Michniewicza po zwycięstwie w Łodzi nad Serbią 1:0 prowadzi w grupie eliminacji Euro U-21, które odbędą się w 2021 roku na Węgrzech i Słowenii.

Cztery dni wcześniej Polacy po dobrym meczu zremisowali z Rosją na wyjeździe 2:2 (tracąc zwycięstwo w ostatniej minucie, chwilę po tym jak powinni podwyższyć na 3:1), a we wrześniu spokojnie ograli Łotwę (1:0) oraz Estonię (4:0). Do rozegrania w pierwszej rundzie pozostanie jeszcze mecz z Bułgarią na wyjeździe, ale już teraz widać, że Michniewicz szybko zbudował drużynę.

 

W dużej mierze jest ona kontynuacją tej poprzedniej, z którą grał na mistrzostwach Europy we Włoszech minionego lata (wciąż może korzystać z Grabary, Gumnego, Pestki, Dziczka, Jóźwiaka, Fili, Płachety, Tomczyka czy teoretycznie Bielika i Szymańskiego powoływanych już do pierwszej reprezentacji), ale dobrał cały szereg ciekawych graczy z dawnej młodszej reprezentacji i takich, którzy się do niej nie kwalifikowali. Nasza młodzieżówka w dwóch ostatnich meczach z dobrymi rywalami, mających zawodników w poważnych europejskich klubach, prezentowała polot, dynamikę i pomysł na grę. Do tego kreuje nowych zawodników, którzy naprawdę mogą być przyszłością polskiej piłki.

 

Wręcz furorę robi Mateusz Bogusz. Rocznik 2001, czyli trzy lata młodszy od większości kolegów, w obu spotkaniach był jednym z najlepszych na boisku. W Rosji odebrał piłkę przeciwnikowi na własnej połowie boiska i po kilkudziesięciometrowym rajdzie kapitalnie wystawił ją Patrykowi Klimali. W Łodzi strzelił zwycięskiego gola Serbii, ale to były tylko wisienki na torcie. Były zawodnik Ruchu Chorzów, a obecnie Leeds United dysponuje dosłownie wszystkim czego potrzebuje nowoczesny pomocnik. Ma 18 lat, a gra jak senior. Piotr Koźmiński z „Super Expressu” rozmawiał z Argentyńczykiem Juanem Ramonem Rochą, który dał Boguszowi zadebiutować w marcu 2018 w I lidze w meczu z Bytovią, a później polecił go Marcelo Bielsy do Leeds. Rocha po meczu z Rosją dostał wiadomość od słynnego rodaka: „Już dawno nie widziałem tak perfekcyjnie filtrującego obronę rywala podania, jakie wykonywał Bogusz w tym meczu”.

 

Bielsa na razie wystawił młodego Polaka tylko w meczu pucharowym ze Stoke City, ale dostrzega jego postępy na treningach, ponoć jest nim zachwycony i debiut w pierwszej drużynie „Pawi” jest tylko kwestią krótkiego czasu. Trener Michniewicz też jest pod wrażeniem i twierdzi, że w tym momencie Mateusz jest już na wyższym pułapie niż trzy lata temu będący wówczas w jego wieku Sebastian Szymański, który już chyba na dobre awansował do kadry Jerzego Brzęczka. Jasne, że różnie się jego losy mogą jeszcze potoczyć i można dać mnóstwo świeżych przykładów zawodników, którzy też błysnęli w bardzo młodym wieku i jeszcze szybciej zniknęli (jak Bartosz Kapustka), ale… budujący jest fakt, że drużyna będąca zapleczem pierwszej reprezentacji nie tylko wygrywa po dobrych meczach, ale także kreuje nowe twarze. A patrząc na ekipy U-21 Michniewicza na obu etapach jego pracy nie sposób nie zauważyć, że Polacy w tym czasie zremisowali z takimi rywalami jak Rosja, Anglia, Niemcy oraz pokonali Danię, Portugalię, Belgię, Włochy i Serbię.

 

Oczywiście drużyny młodzieżowe nie są najważniejsze, pełnią rolę środka, który prowadzi do celu, a prawdziwa weryfikacja następuje na poziomie seniorów. Taka liczba dobrych wyników nie może być jednak przypadkiem, młodzi Polacy potrafią grać w piłkę. Trzeba jednak umieć coś z tym zrobić. 

Cezary Kowalski, seb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze