Po trzech setach półfinału Supercoppa italiana 2019 Perugia prowadziła z Trentino 2:1, ale czwartą odsłonę lepiej rozpoczęli siatkarze trenera Angelo Lorenzettiego. Gdy Luca Vettori popisał się skutecznym atakiem po prostej było 7:11. Po chwili odpowiedział Aleksandar Atanasijević, a w pole serwisowe powędrował Wilfredo Leon...
 
To był punkt zwrotny tego seta, bo reprezentant Polski poszedł na całość, całkowicie miażdżąc rywali zagrywkami. Pierwszą ledwie przebili na drugą stronę, ale Filippo Lanza bez trudu zaatakował z przechodzącej piłki (9:11). Potem Leon trafił Urosa Kovacevicia (10:11), kontrę skończył Atanasijević (11:11) i straty były odrobione. W kolejnej akcji znów zapunktował Atanasijević (12:11). Trener Lorenzetti poprosił o czas, ale nie wybiło to rywali z rytmu, bo przerwie zapunktował Lanza (13:11). Potem Leon posłał kolejną bombę, a piłka wylądowała tuż przed linią dziewiątego metra (14:11), a kapitalną serię Perugii zwieńczył skuteczny blok (15:11).
 
Siatkarze Trentino nie zdołali już w tej partii odzyskać inicjatywy. Perugia wygrała 25:22, cały mecz 3:1 i awansowała do finału, gdzie zmierzy się z Leo Shoes Modena. 
 
Leon znów zrobił różnicę i udowodnił, że potrafi odwrócić losy seta. Niby wszyscy wiedzieli, co potrafi reprezentant Polski, niby w szeregach rywali byli tacy specjaliści od przyjęcia jak Aaron Russell, Uros Kovacević, Klemen Cebulj, czy libero Jenia Grebennikov... Na dobrze dysponowanego Leona nie znaleźli jednak sposobu.
 
W całym półfinałowym starciu Leon wywalczył 19 punktów – skończył 12 z 28 piłek w ataku (43%), dołożył dwa punkty blokiem i aż pięć zagrywką.