Dziewicki: Stoły do teqballa powinny być w każdej piłkarskiej akademii

Inne

- Za moich czasów grało się w siatkonogę, a teraz zawodnicy mają do dyspozycji zakrzywione stoły. Uważam, że powinny one pojawić się nie tylko w profesjonalnych klubach, ale przede wszystkim w akademiach piłkarskich w Polsce, ponieważ jest to kapitalne urozmaicenie treningu, a w obecnych czasach młodzież czegoś takiego właśnie oczekuje - powiedział były piłkarz m.in. Polonii Warszawa Piotr Dziewicki.

Adam Łuczka: Jakie różnice widzi pan między pierwszymi a drugimi mistrzostwami Polski w teqballu?

 

Piotr Dziewicki: Przede wszystkim zmieniło się to, że w polskich ośrodkach sportowych staje coraz więcej zakrzywionych stołów. Jest to na pewno duży krok dla wszystkich, którzy zajmują się promocją teqballa w Polsce.

 

Co może powiedzieć profesjonalny piłkarz o technicznych aspektach gry w teqball?

 

Jeżeli chodzi o technikę użytkową, to gra się nogami, kolanami i głową. Osobiście mam problem z uderzeniem "ciosanym" (z góry na dół - przyp. red.), z którego często korzystają profesjonalni zawodnicy, ale gra jest wspaniała i daje wiele satysfakcji. W zeszłym roku przymierzałem się już do gry, ale miało to miejsce w kuluarach. W tym roku zagraliśmy mecz pokazowy z Pawłem Golańskim i pokazaliśmy publiczności, jak z teqballem radzą sobie byli piłkarze.

 

Czy możemy zatem liczyć, że panowie zmierzą się wkrótce w singlu?

 

Oczywiście, jak najbardziej. Paweł miał okazję zagrać po raz pierwszy i było widać, że sprawia to mu ogromną przyjemność.

 

Wiele klubów ze światowego topu korzysta ze stołów do teqballa, by urozmaicić treningi. Czy mogłyby one stanąć również w polskich klubach, by pomagać w rozwijaniu techniki u zawodników?

 

Za moich czasów grało się w siatkonogę, a teraz zawodnicy mają do dyspozycji zakrzywione stoły. Uważam, że powinny one pojawić się nie tylko w profesjonalnych klubach, ale przede wszystkim w akademiach piłkarskich w Polsce, ponieważ jest to kapitalne urozmaicenie treningu, a w obecnych czasach młodzież czegoś takiego właśnie oczekuje.

 

Akademie to jedno, ale czy rozwój teqballa może być jakąkolwiek opcją dla samorządów? Wiadomo, że zakrzywione stoły można już spotkać m.in. w Podkowie Leśnej, na Mokotowie czy Białołęce.

 

Osobiście angażuję się w sprawy samorządu gminy Izabelin i zamierzam przekonywać radnych i panią wójt, by takie stoły się u nas pojawiły. Nie tylko w pobliżu obiektów Rysia Laski, ale również przy samym samorządzie oraz w szkołach, by dostęp do nich był ułatwiony. Mamy już stoły do tenisa stołowego, a taki futurystyczny, zakrzywiony stół na pewno cieszyłby się dużym zainteresowaniem.

 

Teqball jest promowany przez wielu legendarnych zawodników, m.in. Carlesa Puyola, Williama Gallasa, Roberta Piresa, Ronaldinho czy Luisa Figo. Na II Mistrzostwach Polski w Teqballu oprócz pana i Pawła Golańskiego pojawił się też Michał Żewłakow. Czy istnieje szansa, by ta dyscyplina przeszła do ogólnej świadomości?

 

Myślę, że tak. Idziemy w dobrym kierunku i patronat znanych piłkarzy może tylko pomóc. Wszyscy widzą w tym wielki potencjał i korzyści, ponieważ zależy nam na rozwoju piłki nożnej. Nie zapominajmy jednak o innych odmianach dyscyplin, które można uprawiać przy zakrzywionym stole, takich jak np. teqvolley.

Adam Łuczka, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze