Dwa głośne nazwiska wśród kandydatów na trenera Jastrzębskiego Węgla! Będzie wielki powrót?

Siatkówka
Dwa głośne nazwiska wśród kandydatów na trenera Jastrzębskiego Węgla! Będzie wielki powrót?
fot. Cyfrasport

W miniony wtorek władze Jastrzębskiego Węgla zwolniły trenera Roberto Santilliego. Nie poznaliśmy jeszcze jego następcy, ale wśród medialnych spekulacji pojawiły się dwa głośne nazwiska.

Na temat następcy Santilliego spekulują włoskie media. Gian Luca Pasini na swym blogu "Dal 15 al 25" wymienia dwa głośne nazwiska: Slobodan Kovac i Lorenzo Bernardi.

 

Serb Slobodan Kovac ma 52 lata. Od sierpnia 2019 roku jest trenerem reprezentacji Serbii, z którą zdążył już wywalczyć złoty medal mistrzostw Europy. W minionym sezonie prowadził rosyjski klub Biełogorje Biełgorod. Wcześniej trenował m.in. Sir Safety Perugia, Halkbank Ankara oraz reprezentacje Iranu i Słowenii. Przypomnijmy, że Kovac na stanowisku selekcjonera Serbów zastąpił Nikolę Grbicia, obecnego trenera Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.

 

Włoch Lorenzo Bernardi to jeden z najlepszych siatkarzy świata lat dziewięćdziesiątych. Był już trenerem siatkarzy z Jastrzębia-Zdroju w latach 2010–14. Wywalczył z tą drużyną dwa brązowe medale mistrzostw Polski (2013, 2014) oraz brąz Ligi Mistrzów (2014). Po odejściu z Jastrzębskiego Węgla prowadził Halkbank Ankara (2014–16) oraz Sir Safety Perugia (2016–19). Czyżby szykował się wielki powrót tego 51-letniego szkoleniowca?

 

Tymczasowym trenerem jastrzębian został Australijczyk Luke Reynolds, który do tej pory był odpowiedzialny za przygotowanie motoryczne zespołu. Zasiądzie on na ławce w piątkowym meczu przeciwko Aluron Virtu CMC Zawiercie, drużynie innego byłego trenera Jastrzębskiego Węgla – Marka Lebedewa. Nie wiadomo, czy Reynolds będzie pełnił tę funkcję również w kolejnym meczu, czy też do tego czasu prezes klubu Adam Gorol przedstawi nazwisko nowego trenera?

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze