Szefowie wielkich wyścigów w Polsce. Etap Giro w Warszawie lub Krakowie?

Inne
Szefowie wielkich wyścigów w Polsce. Etap Giro w Warszawie lub Krakowie?
fot. Cyfrasport

W piątek w Krakowie odbył się kongres Międzynarodowego Stowarzyszenia Organizatorów Wyścigów Kolarskich (AIOCC), bardzo wpływowej organizacji zrzeszającej 124 członków. W Polsce zjawili się m.in. prezes AIOCC - Christian Prudhomme, dyrektor Tour De France, a także Mauro Vegni dyrektor Giro d’Italia i Javier Guillen, dyrektor Vuelta a Espana.

Czesław Lang, który stoi za organizacją tego kongresu w Krakowie, nie krył zadowolenia z faktu, że może gościć najważniejsze osoby z kolarskiego świata.

 

- Pierwszy raz taki kongres odbywa się w naszym kraju, gdyż do tej pory organizowany był głównie we Francji, Włoszech czy Szwajcarii. Tak jak kolarze mają swoje związki zawodowe, tak my też mamy swoją organizację. Tutaj w Krakowie rozmawialiśmy na przykład bardzo dużo o bezpieczeństwie wyścigów, a także o wspólnej promocji oraz generalnie o rozwoju kolarstwa. Cieszę się, że bardzo, że Tour de Pologne to już taka kolarska Liga Mistrzów. Dla nas to także okazja pochwalenia się Polską. Dlatego zorganizowaliśmy to spotkanie w Krakowie, który dla Tour de Pologne jest jak Paryż dla Tour de France. Chcemy budować dobry wizerunek Polski - podkreślił Lang, który przyznał, że trwają prace nad reformą wyścigów kolarskich, która ma wejść w życie w przyszłym roku.

 

- Na szczegóły jeszcze za wcześnie, ale na pewno będziemy zwracać większa uwagę na bezpieczeństwo i ochronę środowiska. Poza tym chcemy ustalić wspólną strategię promocyjną. Każdy wyścig promuje swój kraj, ale podczas Giro d Italia można mówić o Tour de Pologne i na odwrót, żeby się wspólnie wspierać – powiedział Lang.

 

Dyrektor Giro d’Italia Vegni przyznał, że potrzeba jeszcze dużo pracy, aby wprowadzić reformę wyścigów kolarskich.

 

- Co roku staramy się coś zmieniać, ale nad przygotowaniem reformy największych wyścigów musimy jeszcze dużo popracować. We Włoszech mamy wyraźny pogląd, jak powinien wyglądać wielki tour. To ma być długi, trudny wyścig z różnorodną trasą, a kolarz liczący na wygraną musi zademonstrować, że jest mocny w każdym terenie. Przygotowania do konkretnej edycji Giro zaczyna już trzy lata wcześniej. Kolarstwo samo w sobie jest ciekawym sportem, ale zwracamy uwagę też uwagę na tradycję. Starty wyścigu organizujemy za granicą. W 2018 roku była to Jerozolima. Wywołało to duże zainteresowanie. Koncentrujemy się także na tym, aby najciekawsze etapy odbywały się w weekendy. Wtedy jest wielu widzów, a w środku tygodnia staramy się urozmaicać trasy. Na przykład zorganizowaliśmy etap jazdy na czas wśród winnic, bo kolarstwo nie jest tylko sportem, ale też pokazaniem konkretnego państwa, a wino jest częścią kultury Włoch – podkreślił Vegni dodając, że być może jakieś polskie miasto będzie gospodarzem etapu największego włoskiego wyścigu.

 

- Są zapytania ludzi z Polski. Jednak jak wiadomo, ostatecznie muszą pojawić się konkrety. Miasta takie jak Warszawa czy Kraków byłyby bardzo atrakcyjne na start Giro - stwierdził dyrektor największego włoskiego wyścigu.

PAP, seb

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze