Lechia Gdańsk strzeliła trzy gole i wygrała. ŁKS Łódź na dnie tabeli

Piłka nożna
Lechia Gdańsk strzeliła trzy gole i wygrała. ŁKS Łódź na dnie tabeli
fot. PAP

Zawodnicy Lechii nie wygrali pięciu kolejnych spotkań (dwa ostatnie przegrali 0:1) i zdobyli w nich tylko dwa punkty. W meczu z ŁKS Łódź lechistom udało się jednak zwyciężyć 3:1, dzięki bramkom Flavio Paixao.

W tej sytuacji trener Piotr Stokowiec zdecydował się dokonać zmiany w bramce – zamiast Dusana Kuciaka po raz drugi w tym sezonie w lidze wystąpił Zlatan Alomerovic. I już w 9. minucie serbski golkiper musiał wyciągać piłkę z siatki. Po centrze z rzutu wolnego bardzo ładnym uderzeniem z woleja popisał się Jan Sobociński. Był to pierwszy gol 20-letniego środkowego obrońcy w ekstraklasie. Za chwilę przed szansą podwyższenia wyniku stanęli Pirulo i Michał Trąbka, jednak ich strzały zablokowali defensorzy rywali.

 

Zdecydowanie lepszą okazję zmarnował jednak w 15. minucie Dani Ramirez. Po kontrze i podaniu od Pirulo Hiszpan znalazł się sam przed Alomerovicem, ale posłał piłkę obok słupka. Gospodarze szybko otrząsnęli się z przewagi ŁKS i w 23. minucie doprowadzili do remisu. Centrę z prawej strony przedłużył głową Sławomir Peszko, a Lukas Haraslin z bardzo ostrego kąta, przy niezbyt pewnej interwencji golkipera gości Arkadiusza Malarza, umieścił piłkę w siatce.

 

Pięć minut później było już 2:1 dla Lechii. Po kolejnym błędzie obrony beniaminka Paixao, pomimo asysty Sobocińskiego, pokonał Malarza. Było to 67. ligowe trafienie (24 uzyskał dla Śląska Wrocław) 35-letniego Portugalczyka, dzięki czemu stał się on najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii polskiej ekstraklasy. Napastnik Lechii wyprzedził o jedną bramkę swojego rówieśnika Miroslava Radovica z Legii Warszawa. Tuż po przerwie Paixao poprawił swoje snajperskie osiągnięcie. W 49. minucie ponownie po podaniu Jarosława Kubickiego zawodnik gospodarzy znalazł się sam przed bramkarzem łódzkiej drużyny i spokojnie go przelobował.

 

W 60. i 64. minucie bramki zdobyli Paixao oraz Rafał Wolski, ale arbiter, dopatrując się pozycji spalonych, nie uznał obu trafień. Z kolei w 76. minucie Wojciech Myć, także po długim wyczekiwaniu, wycofał się z decyzji o rzucie karnym dla gdańszczan – znowu uznał, że wcześniej był spalony. W drugiej połowie przyjezdni byli bezradni także w ofensywie, bo nie zdołali już zagrozić Lechii.

 

Lechia Gdańsk - ŁKS Łódź 3:1 (2:1)

Bramki: Haraslin 23, Paixao 28, 49 - Sobociński 9

 

Lechia Gdańsk: Zlatan Alomerovic - Karol Fila (46. Tomasz Makowski), Michał I Nalepa, Mario Maloca, Filip Mladenovic - Sławomir Peszko (90. Jakub Arak), Daniel Łukasik, Jarosław Kubicki, Rafał Wolski (87. Artur Sobiech), Lukas Haraslin - Flavio Paixao

 

ŁKS Łódź: Arkadiusz Malarz - Jan Grzesik, Maksymilian Rozwandowicz (80. Kamil Juraszek), Jan Sobociński, Adrian Klimczak - Michał Trąbka (60. Piotr Pyrdoł), Łukasz Piątek, Dragoljub Srnic, Ricardo Guima, Dani Ramirez (68. Patryk Bryła) - Pirulo

 

Żółte kartki: Nalepa, Kubicki, Mladenovic - Piątek, Klimczak, Srnic.

 

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin). Widzów: 7 674.

PAP, seb

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze