Cafe Futbol: Mocna wymiana zdań! "Nie interesowało mnie drugie miejsce w eliminacjach i baraże"

Piłka nożna

W Cafe Futbol doszło do mocnej wymiany zdań między prowadzącym Mateuszem Borkiem, a stałym ekspertem Romanem Kołtoniem. Nasi komentatorzy poruszyli temat baraży Euro 2020, który wywołał kontrowersje. - Od początku nie interesowało mnie drugie miejsce w eliminacjach i gra w barażach - powiedział gospodarz Cafe Futbol.

- Baraże były pomyślane na podstawie wniosków z Euro 2016, żeby ci, którzy mieli "pecha" w losowaniu mieli jeszcze drugą furtkę, aby nikogo nie zabrakło na tym turnieju. Poziom piłki w Europie nie tylko się wyrównał, ale mocno podniósł - przyznał jeden z gości Cafe Futbol, szef banku informacji reprezentacji Polski, Hubert Małowiejski.

 

Zespoły, które nie uzyskały kwalifikacji poprzez eliminacje, ale dobrze spisały się w Lidze Narodów, docierając do turnieju finałowego, otrzymały szansę gry w barażach o Euro 2020.

 

- My teraz patrzymy na wszystkich z góry i mówimy, że nie pasują nam te baraże i powinniśmy zamknąć się w gronie drużyn, do których już się zaliczamy, bo jesteśmy w czołówce. Ale gdyby nas tam nie było? Gdybyśmy dalej byli tym średniakiem, co przedtem, to teraz mówilibyśmy o barażach inaczej - żeby tylko z nich udało się wyjść - zaznaczył były selekcjoner reprezentacji Polski, Jerzy Engel.

 

Swoje zdanie na temat baraży powiedział prowadzący studio, Mateusz Borek.

 

- Ja mówię tylko o pewnej dewaluacji eliminacji. Kiedyś jak grało osiem drużyn w mistrzostwach Europy i zaczynały się eliminacje - patrzę z punktu widzenia trenera, to zdawałeś sobie sprawę, że jak nie wygrałeś po dwóch meczach, to nawet jechałeś do największego giganta na wyjazd i musiałeś grać o zwycięstwo, bo inaczej nie miałeś szans - przyznał.

 

W zupełnie innym tonie wypowiedział się Roman Kołtoń. Stały ekspert Cafe Futbol wywołał tym samym ciekawą dyskusję.

 

- Nie zgadzam się, bo we wrześniu była taka presja na Brzęczku - nie dlatego, że może się znaleźć w barażach. Nawet mecz towarzyski z orłem na piersi, to jest mecz reprezentacji Polski. A co dopiero mecz o punkty - bez względu na to czy w barażach, czy o pierwsze lub o drugie miejsce. Mnie podoba się stanowisko Bońka, który zajął stanowisko w Bukareszcie, że nie będzie reklam na koszulkach reprezentacji. I jeśli nie podchodzimy poważnie do każdego meczu reprezentacji Polski, to ja się z tym nie zgadzam. Ten szacunek objawia się w każdym spotkaniu - powiedział.

 

Na odpowiedź Borka nie trzeba było długo czekać. - Gdzie jest brak szacunku, a gdzie moje zdanie, że eliminacje trochę zdewaluowały się poprzez taki system kwalifikacji. Nie mówię, że to wymyślił premier, prezydent Polski albo prezes Boniek - skwitował.

 

- Temperatura kwalifikacji zdewaluowała się we wrześniu, kiedy przegraliśmy w Lublanie i zremisowaliśmy w Warszawie z Austrią? Nie. Dalej żyłeś drużyną narodową i tym, że ona ma wygrać grupę, ma grać w dobrym stylu - zaznaczył Kołtoń.

 

- Mnie w ogóle nie interesowało drugie miejsce i baraże - rzekł Borek.

 

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze