Engel o Euro 2020: To super losowanie dla nas

Piłka nożna

- Super losowanie z tego względu, że wiadomo było, że w finałach mistrzostw Europy, a szczególnie w takiej formule, którą mamy, trzeba było dostosować się do tej układanki. Było wiadomo, że trafimy na gospodarzy mistrzostw. Z trzeciego koszyka doszła Szwecja, która nie jest tuzem europejskim - powiedział o losowaniu fazy grupowej Euro 2020 były selekcjoner reprezentacji Polski, Jerzy Engel.

Podopieczni Jerzego Brzęczka znaleźli się w grupie z Hiszpanią, Szwecją oraz triumfatorem barażu (Irlandia, Irlandia Północna, Bośnia i Hercegowina, Słowacja). Zdaniem będącego gościem w Cafe Futbol Jerzego Engela losowanie wypadło pomyślnie dla Polaków.

 

- Super losowanie z tego względu, że wiadomo było, że w finałach mistrzostw Europy, a szczególnie w takiej formule, którą mamy, trzeba było dostosować się do tej układanki. Było wiadomo, że trafimy na gospodarzy mistrzostw. Z trzeciego koszyka doszła Szwecja, która nie jest tuzem europejskim. To solidny zespół, który gra rzemieślniczą piłkę, ale bez takich gwiazd, jakie my mamy w swojej drużynie - zaznaczył Engel.

 

Według Huberta Małowiejskiego, szefa banku informacji reprezentacji Polski, losowanie nie ma zbyt wielkiego znaczenia, ponieważ na turnieju wystąpią same mocne zespoły.

 

- To wielki turniej i nie mamy wpływu na losowanie. Zestaw rywali jest trudny, ale to wspaniałe wyzwanie i po to jeździ się na takie turnieje. Wbrew temu, co się mówiło - na Euro dostały się najlepsze drużyny z możliwych. Na ten turniej nie pojedzie parę solidnych ekip, a skład poszczególnych grup pokazuje jaki jest stopień trudności. Nie ma na co narzekać, bo jak patrzymy na inne grupy, to czy jesteśmy w stanie wskazać taką, w której byłoby nam teoretycznie łatwiej? Raczej nie. Przygotujemy się optymalnie do tego turnieju i zrobimy wszystko, żeby wypaść na nim jak najlepiej - przyznał.

 

Z trenerem Engelem nie zgodził się Cezary Kowalski, który podkreślił, że na poprzednim Euro w 2016 roku Biało-Czerwoni znaleźli się w znacznie łatwiejszej grupie.

 

- Prasa hiszpańska dokładnie zgadza się z trenerem Engelem, że to było znakomite losowanie (śmiech). Mówiąc poważnie, nie zgodzę się z trenerem Engelem, ponieważ porównując naszą obecną grupę, do tej sprzed czterech lat z Irlandią Północną i Ukrainą, to wówczas stopień trudności był inny. Udało nam się zremisować z Niemcami i wiele osób myślało, że znowu trafimy na nich, bo byłaby to drużyna, z którą łatwiej by nam się grało niż z Hiszpanią. Wystarczy spojrzeć na historię spotkań z Hiszpanią, chociażby przez ostatnią młodzieżówkę czy drużynę seniorów. Wyjątkowo nam nie leży jej styl gry - powiedział dziennikarz Polsatu Sport.

 

Z kolei Roman Kołtoń zaznaczył, że układ gier może odegrać kluczową rolę w kontekście wyjścia z grupy. 

 

- Zgadzam się z wagą Hiszpanii, która może zabrać nam "sprzęt" i wygrać, ale w życiu trzeba myśleć optymistycznie. Rozumiem, że Hiszpania jawi nam się jako gigant, który na dziesięć meczów jest w stanie wygrać osiem, raz zremisować i raz przegrać. Powiem, że to nie jest taka silna grupa. Jest jeden bardzo poważny argument. Pierwszy mecz gramy z uczestnikiem barażu i ktokolwiek to będzie - Irlandia Północna, Irlandia, Bośnia i Hercegowina czy Słowacja - jeżeli my uznajemy, że w pierwszym meczu jesteśmy w stanie wygrać, a wszyscy jak tu siedzimy musimy patrzeć na nasze pokolenie i nie bać się z całym szacunkiem tych rywali. Kluczem do awansu jest wygranie pierwszego meczu, bo nawet jeśli przegramy w Bilbao z Hiszpanią, to jesteś do ostatniego spotkania w grze. Z kolei Szwecja to bardzo skutecznie grająca drużyna. Nie chcę mówić, że prymitywna, ale taka toporna, dokładna, z silnymi piłkarzami w dobrych klubach - skwitował.

 

Dyskusja w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze