Magiera: Szymura, czyli sztuka dobrego wyboru

Siatkówka

W jednym z ostatnich magazynów #7Strefa wyemitowany został materiał o siatkarzu GKS-u Katowice Rafale Szymurze. Zawodnik odpowiedział w nim między innymi na pytanie, dlaczego zdecydował się na transfer z potężnej, jak na nasze warunki, ZAKS-y Kędzierzyn Koźle do słabszej drużyny jaką jest GKS.

Zrobiłem to z pełną świadomością, bo chciałem pograć cały sezon jako lider drużyny, a nie być tylko uzupełnieniem składu - powiedział zawodnik. Dodał przy tym, że zna swoje możliwości, ma swoje ambicje, a przeprowadzka do Katowic jest kolejnym przystankiem w karierze, który daje możliwość postawienia kolejnego kroku w rozwoju. Następny krok siatkarz ma zamiar postawić już na ziemi włoskiej. Tak przyznał w wywiadzie.


Trzeba przyznać, że świadomość z jaką postępuje Szymura podczas swoich wyborów jest godna podkreślenia. Dzisiaj to samo można powiedzieć o wyborach Bartosza Bednorza. Kiedy „Bedinii” wyjeżdżał z polskiej ligi do Włoch, wielu ludzi zastanawiało się po co mu to wszystko skoro nie zawsze łapał się do podstawowego składu PGE Skry Bełchatów.

 

Po pierwszym roku pobytu we Włoszech przyznał w „Prawdzie Siatki”, że wyjeżdżając do Italii ryzykował niewiele, bo wiedział, że stanie się tam lepszym siatkarzem. Dzisiaj pozycja Bednorza w klubie z Modeny jest niepodważalna, a on sam jest dużo lepszym i zdecydowanie bardziej dojrzałym zawodnikiem niż dwa sezony temu.


Dbając o swój indywidualny rozwój wcale jednak nie trzeba szukać szczęścia zagranicą. Można to zrobić również z pełną śwadomością obierając odwrotny kierunek. Najlepszy przykład to Bartłomiej Bołądź, który po dwóch latach pobytu w VFB Friedrischafen, gdzie pracował i grał pod okiem trenera Vitala Heynena, wrócił do Polski i związał się z beniaminkiem ligi - Ślepskiem Malowem Suwałki.

 

Miejsce w drużynie ma pewne, gra regularnie i należy do wyróżniających się siatkarzy w lidze. W ostatnim meczu swojej drużyny w Radomiu otrzymał nagrodę MVP.

 

W ostatnim sezonie reprezentacyjnym znalazł miejsce w szerokiej kadrze trenera Heynena. Jak wiadomo szkoleniowiec zmienił Friedrischafen na Perugię dlatego wydaje się, że wybór Ślepska przez Bołądzia był bardzo dobra decyzją, bo do przyszłorocznej szerokiej kadry Heynena jest dzisiaj zdecydowanie bliżej z Suwałk niż z Friedrischafen.

Marek Magiera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze