Felix: Jesteśmy pozytywnie nastawieni przed meczem z ŁKS-em

Piłka nożna
Felix: Jesteśmy pozytywnie nastawieni przed meczem z ŁKS-em
fot. Cyfrasport

Piłkarze Piasta Gliwice w niedzielę zagrają u siebie z ŁKS Łódź o przerwanie serii trzech porażek do zera. „Jesteśmy pozytywnie nastawieni. Rozmawiamy w szatni o naszej sytuacji, wiemy, że musimy się poprawić”- powiedział pomocnik gliwiczan Jorge Felix.

Mistrzowie Polski przegrali kolejno z Lechem Poznań i Śląskiem Wrocław po 0:3, a ostatnio z Pogonią Szczecin 0:1 i zajmują siódme miejsce w tabeli. ŁKS jest przedostatni i ma dwa razy mniej punktów.

 

„Przegraliśmy te trzy spotkania w różny sposób, nie ma jednego powodu. Przed nami kolejna szansa. Gramy u siebie, chcemy oczywiście wygrać. ŁKS jest na dole stawki, jednak nie gra źle i o komplet punktów nie będzie wcale łatwo” – ocenił najskuteczniejszy w tym sezonie zawodnik Piasta.

 

Podkreślił, że na finiszu tegorocznej części rozgrywek wszystkie drużyny potrzebują punktów, by zakończyć rok na jak najwyższym miejscu w tabeli.

 

Niedzielny mecz rozpocznie się o 12.30.

 

„Dla mnie to idealna pora. Wstanę i po śniadaniu pojadę na stadion, nie będzie tego wielogodzinnego oczekiwania. Powinno świecić słońce, będzie w miarę ciepło. Dla kibiców to też chyba dobrze. Mogą przyjść, zobaczyć zwycięskie – mam nadzieję – spotkanie i pójść w dobrych humorach na obiad” – stwierdził z uśmiechem Hiszpan.

 

Trener Piasta Waldemar Fornalik zaznaczył, że mimo trzech przegranych z kolei szuka pozytywów.

 

„Jeżeli jesteśmy w stanie zagrać tak, jak w pierwszej połowie ze Śląskiem (gliwiczanie powinni wtedy wysoko prowadzić - PAP), to znaczy, że stać nas na dobrą grę i przede wszystkim na wygrywanie” – wyjaśnił szkoleniowiec.

 

Przypomniał, że łodzianie niedawno potrafili pokonać Cracovię.

 

„Dopiero po meczu można powiedzieć, czy był łatwy. Przygotowujemy się bardzo skrupulatnie, bo punkty są nam bardzo potrzebne. Mamy świadomość tego, jaką stawkę mają te mecze, jakie znaczenie dla komfortu pracy w przerwie zimowej będą miały zdobyte w nich punkty. Tabela jest +płaska+. Przegraliśmy trzy mecze i z pozycji wicelidera spadliśmy na siódme, choć różnice punktowe wciąż nie są duże” – podsumował Fornalik.

 

Napastnik mistrza kraju Piotr Parzyszek podkreślił, że w drużynie nie ma żadnej nerwowości.

 

„Robimy dalej swoje, w niedzielę będzie moment, aby wszystko odwrócić. Nie panikujemy, wiemy, co jesteśmy w stanie zrobić. Na tabelę nie patrzymy, bo nagrody odbiera się w maju, a nie w grudniu. ŁKS ma swoje umiejętności piłkarskie, ale my musimy postawić swojej warunki na boisku i wygrać” – powiedział Parzyszek.

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze