Wichniarek: W podstawowej jedenastce powinno grać... pięciu młodzieżowców!

Piłka nożna

Mówi się, że jesteśmy biedni, słabsi organizacyjnie. Ale to tylko blablabla. Równajmy się nie do Ligi Mistrzów, a do Ligi Europy - powiedział w Cafe Futbol dziennikarz Polsatu Sport Cezary Kowalski.

– Czy to nie są piłkarskie „Alternatywy 4”, albo „Miś”, skoro ustalamy, że z ligi spadają trzy drużyny, one jeszcze nie zdążyły spaść, a my już dyskutujemy o tym, żeby zmienić regulamin? To komedia! – stwierdził w programie Cafe Futbol Mateusz Borek, który poruszył temat fatalnej postawy polskich klubów w europejskich pucharach.

 

– Jest taka rumuńska drużyna CFR Cluj, która ma budżet 10 mln euro. W Polsce taki budżet mają ze trzy drużyny. I oni z wyszli z grupy Ligi Europy. Ja uważam, że za te pieniądze, które są w polskich klubach, można zrobić więcej. Nie jesteśmy nawet na pułapie, na którym moglibyśmy być. Mówi się, że jesteśmy biedni, słabsi organizacyjnie. Ale to tylko blablabla. Równajmy się nie do Ligi Mistrzów, a do Ligi Europy. W ramach tych pieniędzy, tych budżetów, absolutnie jesteśmy w stanie uzyskać więcej. To, co uzyskujemy obecnie, jest poniżej naszego stanu – skomentował Cezary Kowalski.

 

Swoje trzy grosze dorzucił były reprezentant Polski Artur Wichniarek. – Zauważcie, jakie wojny były prowadzone po decyzji o wprowadzeniu młodzieżowca. "Jak mamy go wprowadzić? Skąd mamy wziąć zawodnika, który będzie grał w podstawowej jedenastce, mając lat 18 czy 19?". Ludzie, Erling Braut Haaland wchodzi do Ligi Mistrzów, strzela osiem bramek i ma 19 lat. A my się zastanawiamy, jak możemy znaleźć nastolatka, który może zagrać w Ekstraklasie. Zawsze jest na „nie”, a dziś Ekstraklasa powinna mieć obowiązek, że w pierwszej jedenastce było... pięciu młodzieżowców!

seb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze