Iwanow: Piłkarski "Złoty pociąg" odjeżdża. Sny o "Benelidze"

Piłka nożna
Iwanow: Piłkarski "Złoty pociąg" odjeżdża. Sny o "Benelidze"
Fot. PAP

Nie tylko w Polsce trwa ożywiona dyskusja na temat kształtu ligowych rozgrywek i podniesienia naszej pozycji w europejskiej piłce klubowej. To samo dotyczy także krajów bałkańskich oraz Belgii i Holandii. W tych dwóch ostatnich państwach od wielu lat pojawia się idea powstania wspólnej ligi tych dwóch krajów: tak zwanej „Beneligi”. Czy to możliwe?

Pogłębiający się z roku na rok dystans między pięcioma najmocniejszymi ligami Europy a całą resztą jest niepokojący. Anglia, Hiszpania, Niemcy, Włochy oraz - w odrobinę mniejszym stopniu - Francja finansowo i sportowo „odjechały” reszcie mającym aspiracje ligom na odległość, której nadrobić w najbliższym czasie nie sposób.

 

Wyniki jesieni w Lidze Mistrzów jeszcze mocniej podkreśliły granicę, która oddziela te dwa piłkarskie światy. Z grup do 1/8 finału awansowały jedynie zespoły z Premier League, Primera Division, Bundesligi, Serie A i Ligue 1. Reszta musiała obejść się smakiem albo zadowolić grą w Lidze Europy, gdzie jak wiadomo, pieniądze są dużo mniejsze. Nawet rewelacyjny półfinalista poprzednich rozgrywek Ajax Amsterdam nie był w stanie wytrzymać rywalizacji z Valencią. Mimo, że rok temu radził sobie przecież zarówno z Realem Madryt, jak i Juventusem. I to w fazie pucharowej.


Od jakiegoś czasu myśli się zatem, żeby wzmocnić wewnętrzne rozgrywki. Ale jak? Skoro w Holandii od lat liczą się trzy wielkie kluby: Ajax, PSV i Feyenoord, z rzadka walczące o laury z AZ, Utrechtem czy niegdyś Twente. W sąsiedniej Belgii jest podobnie, do tego w kryzys wpadł wieloletni hegemon Anderlecht. Liga złożona z czołówki Holandii wraz z np. z „fiołkami” z Brukseli, Brugią, Genkiem, Ghentem czy Standardem Liege wyglądałaby niezwykle atrakcyjnie. Piłkarsko i ekonomicznie. Być może mogłaby rywalizować z Francją nawet o rankingowe piąte miejsce.


Pytanie, czy skoro projekt ten powstał już w latach 90-tych i ciągle nie został wcielony w życie ma na to jakiekolwiek szanse? Jak dokonać podziału? I co wtedy z pozostałymi klubami, dla których wizyta Ajaxu czy Anderlechtu zawsze jest świętem? Jakiś czas temu z ligi szkockiej do Anglii chciały się przenieść Celtic i Glasgow Rangers. Bezskutecznie. W Beneluksie, Portugalii a może i w paru innych miejscach będą się jednak pojawiać myśli, by sobie pomóc. W innym razie piłkarski „Złoty Pociąg” odjedzie za daleko. Za chwilę nie będziemy w stanie go dogonić.

Bożydar Iwanow, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze