Jones sprowokował Błachowicza! "Czas rozdziewiczyć jakiegoś Polaka"

Sporty walki
Jones sprowokował Błachowicza! "Czas rozdziewiczyć jakiegoś Polaka"
fot. Polsat Sport
Jon Jones nie zamierza dawać kolejnej szansy Dominikowi Reyesowi. Woli zmierzyć się z Janem Błachowiczem.

Na swoim profilu twitterowym Jon "Bones" Jones (26-1, 1 NC, 10 KO, 6 SUB) opublikował post, w którym jednoznacznie podkreślił, że chce się bić z Janem Błachowiczem (26-8, 7 KO, 9 SUB). "Czas rozdziewiczyć kogoś z Polski. Jeszcze tego nie robiłem" - napisał krnąbrny Amerykanin.

Błachowicz stoi przed ogromną szansą otrzymania szansy walki o pas kategorii półciężkiej UFC. Po pokonaniu Luke'a Rockholda, Ronaldo Souzy i Coreya Andersona wywindował się w rankingu amerykańskiej organizacji i naturalnym przeciwnikiem jest dla niego właśnie Jones, uważany przez niektórych za najlepszego zawodnika bez podziału na kategorie wagowe.

 

Jedyną przeszkodą mógłby być jedynie ewentualny rewanż "Bonesa" z Dominikiem Reyesem, którego pokonał 8 lutego 2020 roku decyzją sędziów. W poście opublikowanym na Twitterze mistrz przyznał jednak, że nie zamierza bić się po raz drugi z poprzednim przeciwnikiem.

 

 

"Reyes zarzuca mi, że boję się rewanżu? Z tego, co pamiętam, to tłukłem go przez 25 minut naszej walki, więc nie wiem, czego miałbym się obawiać. Poza tym, jeżeli jesteś mistrzem, to musisz szukać sobie nowych wyzwań, świeżego mięsa, na każdej ziemi. Czas chyba rozdziewiczyć kogoś z Polski. Tego jeszcze nie robiłem" - napisał Jones.

 

Policja opublikowała film z zatrzymania Jonesa. Pokrętne tłumaczenia i płacz gwiazdy UFC (WIDEO)

 

Ostatnio Jones znów dał o sobie znać, po raz kolejny stawiając się w złym świetle. Został bowiem zatrzymany przez policję w Albuquerque za jazdę pod wpływem alkoholu i nieodpowiedzialne użycie broni. Organizacja nie wyciągnęła jednak wobec niego żadnych konsekwencji.

 

AŁ, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze