Z narożnika PG: Legendy wracają dla $$. Rozterki Canelo

Sporty walki
Z narożnika PG: Legendy wracają dla $$. Rozterki Canelo
fot. Cyfrasport

Wielkie powroty czy tylko sporo hałasu o nic w wykonaniu Floyda Mayweathera Juniora oraz Mike'a Tysona? Rozterki czasów pandemii Canelo Alvareza, jednego z najlepszych obecnie pięściarzy świata bez podziału na kategorie wagowe - to tematy kolejnego odcinka z narożnika PG. Zapraszam!

Floyd i Mike: wielkie powroty? Raczej wielka zabawa

 

Mike Tyson i Floyd Mayweather Jr wracają na ring? Jeśli nawet tak się stanie, to raczej w formie zabawowej. Zacznijmy od Floyda, mistrza w pięciu kategoriach wagowych. Ostatnio coraz częściej na jego Instagramie zaczynają się pojawiać zdjęcia nie tylko w sali, ale także w pełnym oporządzeniu sparingowym. Pod koniec 2019 roku, Mayweather Jr zapowiedział, że w 2020 roku jeszcze dwukrotnie wystąpi na ringu, ale te plany, które dotyczyły pojedynków pokazowych, przekreśliła oczywiście pandemia koronawirusa.

 

Spośród wielu nazwisk zarówno z MMA, jak i boksu tylko jedno zdaje się tak naprawdę interesować Floyda - Manny Pacquiao. W obecnym klimacie, kiedy kibice boksu oczekują czegokolwiek, powtórka tak naprawdę nudnej walki z 2015 roku na pewno by się bardzo dobrze sprzedała, a obaj by na niej bardzo dobrze zarobili. Pozostaje tylko jedno pytanie - czy Floyd na pewno chciałby bić się w końcu 2020 roku z kimś, kto potrafi nadal zdobywać pasy mistrza świata, pokonując młodszych o 15 lat rywali?

 

A Mike? W 2005 roku, w ostatniej zawodowej walce “Żelazny” przegrał z Kevinem McBridem, dziś ma 53 lata i boks to dla niego daleka przeszłość. “Trochę sparuję na rękawicach, jeżdżę na rowerze stacjonarnym, dwie godziny trening kardio, ciężary po 250-300 powtórzeń. Trenuję też kombinacje, ale to wszystko w mocnym bólu” - mówi Tyson. Najmłodszy mistrz świata wagi ciężkiej w historii nie ma jednak zamiaru rywalizować z Tysonem Fury, Anthonym Joshuą czy Deontayem Wilderem. “Jakieś walki pokazowe, żeby zarobić parę groszy dla siebie, dla bezdomnych, na cele charytatywne” - wyjaśnia jeden z najmocniej bijących pięściarzy wagi ciężkiej w historii tego sportu.

 

Jeszcze tylko 6 lat z Canelo?

 

Przeciąga się powrót na ring Canelo Alvareza, jednego z najlepszych pięściarzy świata bez podziału na kategorie wagowe. 29-letni Maksykanin, który rozpoczął karierę zawodowa w wieku zaledwie piętnastu lat, ciągle czeka na trzeci pojedynek z Giennadijem Gołowkinem, ale jemu - podobnie jak wszystkim innym - przeszkadza pandemia. Walka zapowiedziana była na połowę września, w tradycyjny dzień meksykańskiego święta, ale Gołowkin miał stoczyć jeszcze pojedynek z Polakiem Kamilem Szeremetą w obronie pasa IBF i nie chce z  niego rezygnować.

 

Canelo, któremu platforma streamingowa DAZN płaci za walkę 35 mln dolarów, nie chce czekać w nieskończoność. “Trenuję czy jest wirus, czy go nie ma, bo kocham boks. Trenuję, jakbym dopiero zaczynał w tym sporcie, mam dyscyplinę i poświęcenie” - mówi Canelo, który zdobył mistrzowskie pasy w czterech kategoriach wagowych. “Wszystko jest obecnie w stanie zawieszenia, nic się nie dzieje, nie dyskutujemy o żadnych walkach, nawet nie o tym, kiedy miałbym po raz kolejny walczyć i z kim. Nie wiem, co zdarzy się później. Mieliśmy dobry plan na 2020 rok, ale nic z niego nie zostało. Może koło lipca sytuacja będzie bardziej klarowna, coś się wyjaśni. W głowie mam ciągle  wrześniową datę. Nie będę walczył w nieskończoność - 36, może 37 lat i wystarczy, przejdę na sportową emeryturę” - mówi Alvarez. 

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze