Niepewna przyszłość boksu. Kto wytrwa, kto się podda?

Sporty walki
Niepewna przyszłość boksu. Kto wytrwa, kto się podda?
fot. PAP
Czy Mateusz Masternak porzuci plany o powrocie do boksu olimpijskiego?

Młodzieżowe mistrzostwa świata w Kielcach przesunięte na przyszły rok, ale zgrupowania seniorów w Cetniewie już wkrótce, prawdopodobnie od 1 czerwca. Kto wytrwa, kto się podda?

Bokserzy i działacze walczą z koronawirusem jak mogą. AIBA podała już, że przesunięte na przyszły rok Młodzieżowe Mistrzostwa Świata w boksie odbędą się w dniach 10-14 kwietnia. Co do miejsca pozostaje bez zmian. Kielce. Poprzedni, jesienny termin z uwagi na pandemię nie wchodził w rachubę. Myślę, że organizatorzy odetchnęli z ulgą.


Nie wiemy, kiedy z ulgą odetchną potencjalni olimpijczycy. Nikt nie wie jak będzie wyglądać dalsza faza kwalifikacji, kiedy pięściarze wrócą na ring. W olimpijskim boksie, w skali międzynarodowej, problem jest znacznie poważniejszy niż w zawodowym.


Ale władze PZB (Polskiego Związku Bokserskiego) pierwsze zawody planują już za miesiąc. 26 czerwca w Kielcach, w warunkach studyjnych, bez udziału publiczności, ma zostać rozegrany mecz z udziałem naszych reprezentantów. Trzy walki kobiet i kilka mężczyzn. Zestaw par nie jest jeszcze znany, ale zapowiada się ciekawie. Wszyscy są spragnieni boksu, a już wkrótce seniorzy i seniorki będą trenować na zgrupowaniu w Cetniewie. Mówi się, że od 1 czerwca.


Jeśli potwierdzą się te informacje, to nad polskie morze zjadą nasze kadrowiczki pod wodzą Karoliny Michalczuk (część dziewczyn już z nią trenuje) i kadrowicze z Iwanem Juszczenką. Ukraiński trener na razie siedzi u siebie w domu, ale do Cetniewa z pewnością przyjedzie. Obowiązujące przepisy mu to umożliwiają, ma przecież ważną umowę o pracę. W gorszej sytuacji jest mieszkający w Anglii aktualny mistrz Polski wagi średniej, Ryszard Lewicki, nie wiadomo też jakie decyzje co do olimpijskiej kariery podejmie Mateusz Masternak. Ostatnio w jednym z wywiadów mówił, że myśli o powrocie na zawodowe ringi. Czy to oznacza, że zrezygnuje z marzeń o olimpijskim starcie? Pewne natomiast jest, że w Cetniewie z powodu kontuzji nie pojawią się zarówno nasz superciężki, Aleksander Stawirej i najgroźniejszy rywal Masternaka w wadze do 91 kg, Piotr Soczyński, który ma za sobą operację złamanej ręki.


Inni czekają już tylko na sygnał z Warszawy, że można zaczynać oficjalne przygotowania.

 

Znany promotor planuje organizować walki bokserskie we własnym ogrodzie

 

- Cały czas jesteśmy w gazie, trenujemy, gdzie się da – mówi Ireneusz Przywara, trener mistrzów Polski, Damiana Durkacza (63 kg) i Oskara Safariana (plus 91 kg). – Najczęściej na różnych podwórkach u nas w Knurowie – śmieje się Przywara, były szkoleniowiec kadry. – Dziś jest ładna pogoda, więc część zajęć zrobiliśmy na boisku, a „siłkę” w prywatnym domku. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zamknięty na cztery spusty, więc musimy sobie jakoś radzić – tłumaczy Przywara, który twierdzi, że wraz ze swoimi zawodnikami gotowy jest w każdej chwili jechać na zgrupowanie, czy na galę w Kielcach, jeśli taka dojdzie do skutku. Nic wprawdzie o niej nie słyszał, ale to nie ma znaczenia. Gorzej, że nikt nic nie wie, co dalej z kwalifikacjami olimpijskimi. Przecież niektórzy, chociażby Durkacz, byli już o krok od awansu. Wystarczyło wygrać jeszcze jedną walkę, by mieć w ręku bilet do Tokio.


Przywara bardzo chwali Durkacza i Safariana. – Jeden i drugi jest tytanem pracy. Zasuwają aż miło patrzeć, oby tak dalej – mówi trener z Knurowa. - O koronawirusie nie myślą, tylko o boksie. Treningi w trudnych warunkach ich nie złamią, tylko wzmocnią - zapewnia.

Janusz Pindera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze