Fortuna 1 Liga: Porażka w hicie to nie chwała. Uratowany remis przez Podbeskidzie Bielsko-Biała!

Piłka nożna
Fortuna 1 Liga: Porażka w hicie to nie chwała. Uratowany remis przez Podbeskidzie Bielsko-Biała!
fot. Polsat Sport
Lider Fortuna 1 Ligi uratował remis w Legnicy w doliczonym czasie gry.

W ostatnim piątkowym spotkaniu 25. kolejki Fortuna 1 Ligi ekipa Miedzi Legnica zremisowała u siebie z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:2. Biorąc pod uwagę przebieg meczu, podział punktów wydaje się być sprawiedliwym.

Było to bardzo wyrównane i zacięte widowisko, które dostarczyło bardzo dużo emocji. Jedni i drudzy celują w tym sezonie w awans do PKO Ekstraklasy. Na ten moment zdecydowanie bliżej realizacji tego celu są piłkarze z Bielska-Białej, którzy plasują się na fotelu lidera. Legniczanie walczą o miejsca 3-6, co umożliwia grę w barażach.

 

Lepiej to spotkanie rozpoczęli goście, którzy w 35. minucie objęli prowadzenie za sprawą Karola Danielaka. Jednak jeszcze przed przerwą rzut karny na bramkę zamienił Marquitos, pozwalając Miedzi na doprowadzenie do remisu.

 

W drugiej połowie najciekawsze wydarzenia miały miejsce w ostatnich 20 minutach rywalizacji. Konkretnie w 69. minucie czerwoną kartkę ujrzał bramkarz gości, Martin Polacek, który postanowił opuścić pole karne i niefortunnie dotknął piłkę ręką. Sytuacja była o tyle kontrowersyjna, że sędzia przerwał akcję jednego z piłkarzy Miedzi, który miał przed sobą praktycznie pustą bramkę.

 

Zobacz także: Fortuna 1 Liga: Niebywałe rzeczy! Szalony mecz i sześć goli w Niecieczy

 

Przewaga Miedzi wzrosła, po tym jak bielszczanie byli zmuszeni grać w osłabieniu. Efektem tego trafienie... Dmytro Bashlaya, a więc zawodnika Podbeskidzia. Był to rzecz jasna gol samobójczy.

 

Wydawało się, że gospodarze będą kontrolować przebieg wydarzeń, lecz w doliczonym czasie gry za samobójcze trafienie zrehabilitował się Bashlay, który strzałem z kilku metrów ustalił wynik na 2:2.

 

Warto zaznaczyć, że oba zespoły miały wiele znakomitych okazji do strzelenia co najmniej kilku goli. Po końcowym gwizdku w lepszych nastrojach byli rzecz jasna przyjezdni, którzy grając w osłabieniu uratowali remis w doliczonym czasie gry. Piłkarze Miedzi schodzili z boiska z wyraźnym niedosytem.

 

Miedź Legnica - Podbeskdzie Bielsko-Biała 2:2 (1:1)
Bramki: Marquitos 40k., Dmytro Bashlay 81 sam. - Karol Danielak 35, Dmytro Bashlay 91

 

Żółte kartki: Paweł Zieliński, Nemanja Mijuskovic - Kornel Osyra, Michal Rzuchowski, Martin Polacek, Rafał Figiel

 

Czerwona kartka: Martin Polacek

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze