Kołtoń: Dla nas Liga Mistrzów to pasja i emocje. Tak naprawdę to walka o wielkie pieniądze

Piłka nożna
Kołtoń: Dla nas Liga Mistrzów to pasja i emocje. Tak naprawdę to walka o wielkie pieniądze
Fot. Cyfrasport
W środę odbyła się wideokonferencja Komitetu Wykonawczego UEFA.

W środę odbyła się wideokonferencja Komitetu Wykonawczego UEFA. Na niej podjęto decyzje dotyczące regulacji, formatów, kalendarza, a także miejsc spotkań rozgrywek klubowych i międzynarodowych. - Rozsądne działania UEFA są widoczne. Dla nas to jest pasja, a tak naprawdę jest to walka o wielkie pieniądze. UEFA z Ligi Mistrzów generuje rocznie dwa miliardy euro z praw telewizyjnych i marketingowych. Część budżetu jest już wypłacona, ale duża jest jeszcze do zarobienia - skomentował Roman Kołtoń.

Mecze rewanżowe 1/8 finału Ligi Mistrzów mają być zostać rozegrane 7 i 8 sierpnia - w miarę możliwości - na stadionach drużyn, które miały być gospodarzami - w Manchesterze, Monachium, Turynie oraz Barcelonie. Ćwierćfinały, półfinały i finał mają być rozegrane w formie turnieju w neutralnej Lizbonie. W sześciu parach 1/8 finału Ligi Europy mecze rewanżowe odbędą się na zaplanowanych wcześniej stadionach, 5 i 6 sierpnia. Dwie pary 1/8 finału, w których nie rozegrano jeszcze pierwszych meczów, czyli Inter Mediolan - Getafe i Sevilla - AS Roma, oraz wszystkie spotkania ćwierćfinałowe, półfinałowe i finał, zostaną rozegrane na neutralnym terenie w Niemczech.

 

- UEFA nie chciała wszystkiego rozstrzygnąć. Nie przesądziła czy mecze rewanżowe rozstrzygnął się w docelowych lokalizacjach, gdzie będą ćwierćfinały, półfinały i finał. Na boiskach gospodarzy? Bayern Monachium zagra u siebie z Chelsea, a może jednak w Portugalii? Czy Barcelona zagra z Napoli na Camp Nou, czy w Portugalii? Tej decyzji organizacja nie chce jeszcze podejmować. Aleksander Ceferin bardzo racjonalnie mówił, że jeszcze miesiąc temu nie wiadomo było czy w ogóle będzie możliwość dobrania rozgrywek. Rozsądne działania UEFA są widoczne. Najpierw przesunięcie EURO 2020 na przyszły rok. Zgodność co do tego, że pierwsze powinny być dokończone rozgrywki krajowe, a sierpień zagospodarowany na dogranie Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Tu padły już dokładne daty, terminy i lokalizacje. Jeśli chodzi o LM padło na Portugalię, w LE Niemcy. Jej finał, zamiast w Gdańsku ma się odbyć w Kolonii - powiedział Kołtoń.

 

Zobacz także: Media: Finał Ligi Europy przeniesiony z Gdańska do Niemiec. Znamy datę

 

- Nie ma co ukrywać, UEFA chce dograć wszystkie rozgrywki, ale nie chce ryzykować. Często już ludzie zapominają o pandemii koronawirusa, a tu widać, w jakiej jesteśmy trudnej sytuacji. Dalej wybuchają ogniska chorobowe, ale Portugalia wydaje się najbardziej stabilna. Stąd decyzja, że sezon Champion League zostanie tam dograny. UEFA docenia ich dobrą organizację, panowanie nad sytuacją z wirusem. Lizbona była naturalnym wyborem. Nie ma co ukrywać. Dla nas to jest pasja, emocje, a tak naprawdę jest to walka o wielkie pieniądze. Międzynarodowa organizacja z Ligi Mistrzów generuje rocznie dwa miliardy euro z praw telewizyjnych i marketingowych. Wiadomo, że część budżetu jest już wypłacona, rozdysponowana, ale duża jest jeszcze do zarobienia. Niedogranie sezonu spotęgowałoby duże straty finansowe. Liga Europy postrzegana jest często jako takie "mniejsze, brzydkie kaczątko", ale ona też rośnie. Kluby coraz częściej są zainteresowane w uczestnictwie w tej lidze. Jej przychody to pół miliarda euro, a zaczynali od 240 milionów. Wygranie Ligi Europy oznacza udział w następnej edycji Ligi Mistrzów. W sztabie kryzysowym znajduje się również prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek, który też był zgodny na takie rozegranie sezonu. Dzieje się to wszystko w imię solidarności w kryzysowych sytuacjach, o czym mówił na konferencji Ceferin - skomentował ekspert Polsatu Sport Roman Kołtoń z "Prawdy Futbolu".

 

Zobacz też: Były reprezentant Polski zakończył karierę. Grał na Euro

 

Początkowo finałowe mecz Ligi Europy miał się odbyć na Stadionie Energa Gdańsk 27 maja, a kolejnym terminem był 24 czerwca. Podczas wideokonferencji podjęto decyzję, że przerwana przez pandemię koronawirusa liga zostanie dograna w sierpniu w Niemczech. W formie turnieju z udziałem ośmiu drużyn.

 

- Jest to gra dla kibiców. Na ten moment dla tych przed telewizorami. Finał wiąże się z kolorytem. Przyjazdem dwóch drużyn, kibiców z różnych krańców świata. Dziesiątki tysięcy fanów, którzy tętnią emocjami. Prezes Boniek już dwa tygodnie temu sygnalizował, że chciałby tego finału w Gdańsku z kibicami i liczymy, że oni w maju 2021 zawitają - zakończył Kołtoń.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

Roman Kołtoń, NP, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze