Fortuna 1 Liga: Warta Poznań nie traci nadziei na bezpośredni awans

Piłka nożna
Fortuna 1 Liga: Warta Poznań nie traci nadziei na bezpośredni awans
fot. PAP
Piłkarze Warty Poznań wrócili do walki o bezpośredni awans do ekstraklasy.

Piłkarze Warty Poznań po wygranej w Sosnowcu z Zagłębiem (2:0), wrócili do walki o bezpośredni awans do ekstraklasy. Musza jednak liczyć też na potknięcia rywali. – Ta liga pokazuje, że wszystko jest możliwe – powiedział trener Piotr Tworek.

Na koniec ubiegłego roku poznaniacy prowadzili w tabeli z przewagą dwóch punktów nad Stalą Mielec. Przerwa spowodowana pandemią koronawirusa na Wartę nie wpłynęła pozytywnie, bowiem drużyna straciła regularność i zaczęła tracić punkty. W pierwszych 20 meczach sezonu doznali czterech porażek, tyle samo, co po restarcie ligi, lecz w dziewięciu spotkaniach.

 

Wydawało się, że "zieloni" stracili szasnę na bezpośredni awans, ale zwycięstwo w Sosnowcu przy jednoczesnej porażce Stali Mielec z Sandecją Nowy Sącz sprawiło, że podopieczni Piotra Tworka znów są w grze o ekstraklasę. We wtorek w Grodzisku Wielkopolskim zmierzą się z GKS Tychy, ale problem w tym, że ten stadion przestał być ich twierdzą, a lepiej punktują na wyjazdach.

 

Łukasz Spławski. Urodzony by grać w Warcie

 

– To jest trochę zbieg okoliczności. Etap rozgrywek, na którym obecnie jesteśmy powoduje, że na wyjeździe gramy z rywalami, którym bardzo brakuje punktów. I bardziej się wówczas otwierają, próbują stawiać na jedną kartę, a my się dobrze czujemy w takiej formie prowadzenia meczu. W pierwszej lidze zwykle tak jest, że zespoły, które występują u siebie, prowadzą grę – tłumaczył Tworek na konferencji prasowej.

 

Pojedynek z tyszanami nie traktuje jako szansy na przełamanie się przed własną publicznością.

 

– Nie możemy mówić, że zwycięstwo będzie jakimś przełamaniem, ale że da nam ono możliwość włączenia się do walki o bezpośredni awans do ekstraklasy. Gramy o trzy punkty, które przybliżą nas do celu – tłumaczył.

 

Zdaniem Tworka GKS Tychy to niewygodny i niebezpieczny przeciwnik, który będzie jeszcze chciał się zakwalifikować do baraży o ekstraklasę.

 

– To jest zespół, który dobrze się czuje w grze kombinacyjnej, ale jeszcze lepiej w kontrataku. Czeka nas taki piłkarski mecz, w którym musimy być uważni i skoncentrowani, gdy będziemy prowadzić grę. Podczas rozruchu przetrenowaliśmy i wdrożyliśmy nasz plan, który będziemy chcieli jutro realizować. Dobrze to wyglądało, jestem dobrej myśli, mam nadzieję, że na boisku pokażemy to jeszcze dokładniej. Jutro musimy zagrać na maksimum swoich możliwości i umiejętności – stwierdził.

 

Rywalizacja w pierwszej lidze zapowiada się niezwykle interesująco. Blisko powrotu do ekstraklasy jest Podbeskidzie Bielsko-Biała, a o drugie, premiowane awansem miejsce, Warta rywalizuje ze Stalą Mielec, do której traci dwa punkty, lecz ma gorszy bilans w dwumeczu. Tworek zdaje sobie sprawę, że musi też liczyć na potknięcie rywala.

 

– Jesteśmy w takim układzie, że nie wszystko od nas zależy. My musimy wygrywać mecze, a przeciwnik - tracić punkty. Ta liga pokazuje, że wszystko jest możliwie. Myślę, że jeszcze trochę niespodzianek się pojawi. Pozostały trzy kolejki do zamknięcia rozgrywek i robimy jakieś kalkulacje. Tyle, żeby one nie przysłoniły nam głównego celu, jakim jest najbliższy mecz z Tychami – zaznaczył trener poznańskiego pierwszoligowca.

 

45-letni Tworek przez większość swojej trenerskiej pracy pełnił rolę asystenta, m.in. Macieja Bartoszka, Bogusława Baniaka czy Leszka Ojrzyńskiego. Ten sezon może okazać się punktem zwrotnym także w jego w karierze. On sam nie ukrywa, że towarzyszą mu spore emocje, ale nie tylko dlatego, że gra o awans.

 

– Jestem z tych bardziej emocjonalnych trenerów i te emocje odgrywają w mojej pracy dużą rolę. Są one nieodłącznym elementem naszego zawodu trenerskiego. Nie można być wyzutym z emocji grając mecz i identyfikując się z zawodnikami na boisku. Trzeba jednak też na chłodno oceniać sytuacje na boisku, w kontekście zmian czy doboru taktyki – podsumował opiekun "zielonych".

 

Mecz Warty z GKS Tychy rozegrany zostanie w Grodzisku Wielkopolskim we wtorek o godzinie 18.10.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze