PKO BP Ekstraklasa: Raków rozstrzygnął starcie z Wisłą w doliczonym czasie gry

Piłka nożna
PKO BP Ekstraklasa: Raków rozstrzygnął starcie z Wisłą w doliczonym czasie gry
fot. PAP
Raków Częstochowa pokonał Wisłę Płock 2:1.

Zwycięstwem nad Wisłą Płock 2:1 zakończyli udany sezon w ekstraklasie piłkarze Rakowa Częstochowa, którzy przed rokiem wrócili do najwyższej klasy po 21 latach przerwy. Beniaminek zakończył rozgrywki na 10. miejscu, a ich sobotni rywale zajęli 12. pozycję.

Od początku spotkania na stadionie w Bełchatowie, który okazał się szczęśliwy dla występujących na nim w roli gospodarzy częstochowian, w natarciu byli zawodnicy trenera Marka Papszuna. Jednak mimo częstego goszczenia na połowie rywala w zasadzie nie mogli realnie zagrozić bramce Wisły, w której składzie po raz pierwszy w sezonie zabrakło Dominika Furmana.

 

ZOBACZ TEŻ: Wisła Kraków przegrała w ostatnim meczu Brożka

 

Przed przerwą najwięcej problemów bramkarzowi gości sprawił w 24. minucie strzał głową Felicio Browna Forbesa, po którym Krzysztof Kamiński nie złapał piłki, ale z dobitką nie zdążył Sebastian Musiolik. Gospodarze przeważali, lecz to podopieczni Radosława Sobolewskiego objęli prowadzenie. W 39. minucie rzutem rożnym zakończył się jeden z nielicznych wypadów gości pod bramkę Rakowa. Jakuba Szumskiego uderzeniem głową pokonał specjalizujący się w tym elemencie gry Alan Uryga. To był pierwszy celny strzał płocczan w tym meczu, po którym gra była już bardziej wyrównana.

 

W drugiej połowie ekipa z Płocka nadal dobrze się broniła i skutecznie odpierała ataki częstochowian. Do tego goście byli bliscy podwyższenie prowadzenia w 66. minucie, ale Michał Marcjanik spudłował z kilku metrów. Jeszcze bardziej niecelny okazał się strzał w dogodnej sytuacji Browna Forbesa na kwadrans przed końcem spotkania.

 

Jeszcze raz zespół z Częstochowy przycisnął w końcówce, kiedy najpierw doprowadził do remisu, a następnie przechylił szalę zwycięstwa. Wyrównanie dało gospodarzom trafienie Musiolika w 84. minucie, a końcowy sukces zapewnił im Brown Forbes. Dzięki bramce napastnika z Kostaryki Raków awansował na 10. lokatę oraz przerwał serię trzech porażek z rzędu. 

 

Po meczu powiedzieli:

 

To było zasłużone zwycięstwo gospodarzy. Zagraliśmy dziś w eksperymentalnym składzie. Dużo młodzieży dostało szansę gry i pokazało na boisku serce i charakter. Walczyliśmy najlepiej jak potrafiliśmy, chcieliśmy wygrać. Nie udało się, Raków był bardziej doświadczonym zespołem, zagrał w najmocniejszym składzie i stąd wynikały nasze problemy. Ale to była wielka nauka dla naszych młodych chłopców, dotknęli ekstraklasy i mamy nadzieję, że wyciągną z tego jak najwięcej dla siebie i będą się rozwijać – Radosław Sobolewski (trener Wisły Płock).

 

Pokazaliśmy to, co przez większość sezonu: charakter oraz wielką determinację w dążeniu do celu. To zostało nagrodzone, bo zwycięskiego gola zdobyliśmy w doliczonym czasie gry. Może nie szło nam do końca w tym meczu, ale mieliśmy przewagę, cały czas naciskaliśmy i wygraliśmy. Bardzo się z tego cieszę, bo dało nam to dziesiąte miejsce, które w pierwszy sezonie w ekstraklasie jest bardzo dobrym wynikiem. Zwariowany sezon za nami i cieszę się, że tak się w nim zaprezentowaliśmy. Chciałbym pogratulować postawy kibicom, którzy zawsze nas wspierali i Bełchatów stał się naszym drugim domem. Dobrze się tu czuliśmy i zdobyliśmy kupę punktów, dziś też przy wsparciu kibiców wygraliśmy, choć nie było łatwo. Dziękuję też wszystkim pracownikom i zarządowi klubu oraz jego właścicielowi Michałowi Świerczewskiego za jego pasję i poświęcenie, za to co robi dla piłki i całej Częstochowy. Gratulacje dla drużyny, która dała radę i na koniec największe podziękowania dla całego sztabu szkoleniowego. Mam nadzieję, że będziemy dalej szli tą drogą – Marek Papszun.

 

Raków Częstochowa – Wisła Płock 2:1 (0:1)

 

Raków: Jakub Szumski - Kamil Kościelny, Tomas Petrasek, Daniel Mikołajewski (64. Kamil Piątkowski) - Fran Tudor, Igor Sapała (46. Ben Lederman), Petr Schwarz, David Tijanic, Daniel Bartl (70. Patryk Kun) - Sebastian Musiolik, Felicio Brown Forbes.
Wisła: Krzysztof Kamiński - Aleksander Pawlak (65. Mikołaj Kwietniewski), Michał Marcjanik, Alan Uryga, Damian Michalski (93. Bartłomiej Sielewski) - Dawid Kocyła, Maciej Ambrosiewicz, Hubert Adamczyk (88. Jakub Witek), Mateusz Szwoch, Angel Garcia Cabezali - Cillian Sheridan.

 

Bramki: 0:1 Alan Uryga (39–głową), 1:1 Sebastian Musiolik (84), 2:1 Felicio Brown Forbes (90+4).

 

Żółte kartki: Tomas Petrasek, Fran Tudor, Patryk Kun (Raków), Aleksander Pawlak, Mateusz Szwoch, Krzysztof Kamiński, Cillian Sheridan, Angel Garcia Cabezali (Wisła).

 

Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok). Widzów: około 800.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze