Mariusz Wlazły o celach Trefla: Jestem przyzwyczajony do gry o najwyższą stawkę

Siatkówka
Mariusz Wlazły o celach Trefla: Jestem przyzwyczajony do gry o najwyższą stawkę
fot.
Mariusz Wlazły był gościem Poranka z Polsatem Sport.

Mariusz Wlazły był gościem Poranka z Polsatem Sport. 36-letni zawodnik jest nowym nabytkiem Trefla Gdańsk i to właśnie o nowym klubie porozmawiał z Marcinem Lepą. Były reprezentant Polski chcę poprowadzić swoją drużynę do sukcesów, choć presji nie czuje, bo jak sam mówi przywykł do rozgrywania ważnych spotkań.

W poprzednim sezonie Trefl ukończył rozgrywki na piątym miejscu. Czy tym razem będzie podobnie? Zespół wzmocnił się, zyskując jedną z kluczowych postaci polskiej siatkówki, jaką jest Wlazły. W co celuje zespół Michała Winiarskiego w kolejnej kampanii ligowej? Pierwsze przygotowania do wznowienia PlusLigi już za nim.

- Rozmowy odnośnie do celów na ten sezon i co możemy wygrać, się odbędą. Nie chcę mówić w imieniu całego zespołu, ale sam przez wiele lat grałem o zwycięstwa i trofea, więc jestem tego nauczony. Podchodzę do najbliższego sezonu jak do każdego poprzedniego. Od tygodnia trenujemy razem i wiem, że ci zawodnicy mają umiejętności i ambicje, by podchodzić do każdego meczu jak do spotkania finałowego. Będzie czas na rozmowy z zarządem i sztabem w kontekście najbliższych miesięcy – przyznał Wlazły.

Trenerem Wlazłego w Treflu jest Winiarski, kolega z reprezentacji, z którym święcił największe triumfy. Nie jest to nowość dla doświadczonego siatkarza, który przez blisko 17 lat kariery spotykał znajomych z parkietu na ławce trenerskiej. Atakujący zaznaczył jednak, że współpraca z kolegami mu nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, cieszy się z tego.

Zobacz też. Kadrowicze po "trudnym" sezonie reprezentacyjnym mają dostać wolne

- Znowu moim trenerem jest były kolega z zespołu. To fajna sytuacja, chociaż nie jest dla mnie nowa. Michał wprowadza atmosferę luzu na treningach, co jest dobre. Nie ma „spinki”, a raczej przyjaźnie podchodzi do zawodników. Jest to świeże i młode spojrzenie, zdobywane przy świetnym szkoleniowcu, jakim jest Roberto Piazza. Sądzę, że Winiarski się od niego wiele nauczył – dodał.

 

Już pod koniec tygodnia odbędzie się turniej PreZero Grand Prix Polskiej Ligi Siatkówki. Biorą w nim udział kluby PlusLigi, w tym właśnie Trefl, który na zmagania przyjedzie do Warszawy.

- Doceniamy ten turniej, ponieważ jest ważny dla wizerunku całej siatkówki. W obliczu ostatnich wydarzeń na całym świecie sport został odsunięty. Cieszymy się, że możemy wrócić. Wiemy, że w trzecim tygodniu ciężkiej pracy, będzie nam ciężko pokazać pełnie możliwości. Będziemy bawić się siatkówką i każdy dostanie swoje pięć minut na boisku. Wszystkim brakuje tej rywalizacji i nie możemy się doczekać – podsumował.

MM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze