Sebastian Rajewski: Przeciwnik nie jest w stanie mnie zaskoczyć

Sporty walki
Sebastian Rajewski: Przeciwnik nie jest w stanie mnie zaskoczyć
fot. Polsat Sport
Sebastian Rajewski: Przeciwnik nie jest w stanie mnie zaskoczyć.

- Wydaje mi się, że dobrze przygotowałem się w każdym elemencie i przeciwnik nie jest w stanie mnie zaskoczyć - mówił Sebastian Rajewski (8-5, 4 KO), który w debiucie na gali KSW 54 zmierzy się z reprezentantem Armenii Armenem Stepanyanem (6-3, 3 KO, 2 SUB).

Igor Marczak: Cztery wygrane z rzędu i pojawiła się propozycja od KSW, a jak wiadomo KSW się nie odmawia…

 

Sebastian Rajewski: To prawda i jestem przygotowany na to, aby zarobić piąte zwycięstwo.

 

Opowiedz o przygotowaniach, bo wiemy, że ekipa z Czerwonego Smoka jest bardzo mocna. Trenują tam między innymi Borys Mańkowski, Roman Szymański, czy Mateusz Gamrot.

 

Mateusz i Borys to zawodnicy, z którymi ostatnio mocno trenowałem. Wydaje mi się, że dobrze przygotowałem się w każdym elemencie i przeciwnik nie jest w stanie mnie zaskoczyć.

 

Twój przeciwnik Armen Stepanyan trenuje w UFD. Co więcej można powiedzieć o tym rywalu?

 

Dużo nie wiem na jego temat. Widziałem jedną walkę, czy też jej skrót. Jestem ciekawy, co pokaże. Nie nastawiam się na techniki, które mógł przygotować w oparciu o to, co już posiada. Jestem pewny, że będzie szukał czegoś, żeby mnie zaskoczyć.

 

Zobacz także: KSW 54: Kiedy Marian Ziółkowski odmówił walki Mateuszowi Gamrotowi?

 

Trenowaliście razem z bratem [Łukaszem Rajewskim – przyp. red.] i wystąpicie na jednej gali, co jest bardzo rzadko spotykane.

 

Ja też się tym ekscytuję.

 

Będzie tak, że znajdziecie się w swoich narożnikach?

 

Raczej nie, bo ja walczę jako pierwszy, a mój brat jako trzeci. Planuję skończyć mój pojedynek przed czasem, a on będzie wtedy szykował się do swojego. Jeśli jednak będzie możliwość, by znaleźć się w jego narożniku, chętnie się tam pojawię.

 

Na co dzień trenujesz z Mateuszem Gamrotem, więc na pewno bardzo dużo można się przy nim nauczyć.

 

Mateusz jest „kocurem”, a na treningach udowadnia swoje umiejętności i wartość. Ja się tylko przy nim uczę, jeśli chodzi o płaszczyznę zapaśniczą. Dużo przepracowaliśmy i myślę, że Armen nie będzie w stanie mnie zaskoczyć po tym, co już wiem.

 

W kategorii lekkiej zrobi się niezwykle ciekawie po odejściu Gamrota…

 

Jest dużo zawodników, z którymi będzie można stoczyć ciekawe walki. Kategoria lekka jest bardzo interesująca, ale ja szykuję się na pewnego zawodnika z wagi piórkowej, jednak póki co to pewna niespodzianka.

 

Myślę, że gdyby mogło dojść do walki Rajewski – Rajewski to za żadne pieniądze byś jej nie zrobił, bo jesteście w tej samej kategorii wagowej.

 

Myślę, że nie miałaby ona sensu, bo sparujemy ze sobą na co dzień w klubie i to nie byłoby widowiskowe. Znamy się tak dobrze, że nie byłbym w stanie walczyć z żadnym z moich braci.

 

Całość w załączonym materiale wideo.

 

 

Igor Marczak, agb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze