PKO Ekstraklasa: Pierwsza porażka Zagłębia Lubin. Raków Częstochowa w czołówce

Piłka nożna
PKO Ekstraklasa: Pierwsza porażka Zagłębia Lubin. Raków Częstochowa w  czołówce
fot. PAP
Piłkarze Rakowa jako pierwsi w tym sezonie znaleźli sposób na Zagłębie Lubin

Raków Częstochowa wygrał z Zagłębiem Lubin 2:1 (1:0) w meczu kończącym trzecią kolejkę rozgrywek piłkarskiej PKO Ekstraklasy. Drugie zwycięstwo w trzecim występie w obecnym sezonie ekstraklasy odnieśli piłkarze Rakowa Częstochowa. Zagłębie Lubin w Bełchatowie poniosło natomiast pierwszą porażkę w rozgrywkach.

Częstochowianie już w 30. sekundzie konfrontacji pokazali, że gra w roli gospodarzy w Bełchatowie w ogóle im nie przeszkadza. Autorem najszybciej zdobytej bramki w obecnych rozgrywkach był Vladislavs Gutkovskis. Reprezentant Łotwy uciekł obrońcom Zagłębia i z bliska główkował do bramki po wrzutce Frana Tudora.

 

Kolejne minuty też należały do drużyny Marka Papszuna, która często zagrażała bramce ekipy gości. M.in. w 13. minucie przed stratą gola przy strzale Kamila Piątkowskiego Zagłębie uratował bramkarz Dominik Hładun.

 

ZOBACZ TAKŻE: Krzysztof Piątek zakończył kwarantannę i wrócił do treningów z Herthą Berlin

 

Podopieczni trenera Martina Seveli rozkręcili się niewiele przed końcem pierwszej połowy, a najbliżej wyrównania był Jewgienij Baszkirow. Uderzenie Rosjanina zza pola karnego złapał na linii bramkowej Jakub Szumski.

 

Lepsza gra gości mogła zwiastować emocje po przerwie, ale druga część meczu znów okazała się zabójcza w wykonaniu graczy Rakowa. W 48. minucie prowadzili 2:0 po trafieniu Davida Tijanica. Słoweniec wykorzystał błąd lubinian i ładną akcję swoich kolegów.

 

W końcu mecz ożywiła w ostatnich 30 minutach szybsza gra drużyny Zagłębia i zdobyty przez nią gol w 66. min, za sprawą rezerwowego Roka Sirka. Wcześniej bardzo dobrych okazji po stronie gospodarzy nie wykorzystali jednak Petr Schwarz i Tijanic, który nie trafił w piłkę kilka metrów przed bramką.

 

ZOBACZ TAKŻE: W derbach piłkarze pokazują prawdziwy charakter

 

Do ekipy z Lubina należała końcówka spotkania, a szczególnie ostatnie minuty, w których przyjezdni do ataku rzucili już wszystkie siły. Mimo kilku szans, nie byli jednak w stanie uchronić się od pierwszej porażki w tym sezonie.

 

Raków i Zagłębie po trzech meczach mają po sześć punktów.

 

Raków Częstochowa - KGHM Zagłębie Lubin 2:1 (1:0)

 

Bramki: Vladislavs Gutkovskis (1-głową), David Tijanic - Rok Sirk (66).

Żółte kartki: Patryk Kun, Marcin Cebula, Fran Tudor - Łukasz Poręba, Sasa Balic, Rok Sirk.

 

Raków Częstochowa: Jakub Szumski - Kamil Piątkowski, Tomas Petrasek, Maciej Wilusz - Fran Tudor, Igor Sapała, Petr Schwarz (78. Piotr Malinowski), Patryk Kun - David Tijanic (88. Giannis Papanikolaou), Vladislavs Gutkovskis (72. Felicio Brown Forbes), Marcin Cebula (77. Ben Lederman).

 

KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun - Kacper Chodyna (84. Lorenco Simic), Dominik Jończy, Lubomir Guldan, Sasa Balic - Damjan Bohar, Łukasz Poręba (62. Jakub Żubrowski), Jewgienij Baszkirow (77. Jakub Bednarczyk), Sasa Zivec, Patryk Szysz (46. Filip Starzyński) - Samuel Mraz (62. Rok Sirk).

 

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 1 615.

PAP, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze