Mateusz Gamrot: Do debiutu w UFC przygotowywałem się przez 20 lat

Sporty walki
Mateusz Gamrot: Do debiutu w UFC przygotowywałem się przez 20 lat
Fot. KSW
Mateusz Gamrot zadebiutuje w UFC w walce z Guramem Kutateladze.

Nowym rywalem Mateusza Gamrota (17-0, 5 KO, 4 SUB) w debiucie byłego mistrza KSW w organizacji UFC będzie Guram Kutateladze (11-2, 7 KO, 1 SUB). - Niedawna wygrana Jana Błachowicza bardzo mnie uskrzydliła, ale twardo stąpam po ziemi. Do debiutu w UFC przygotowywałem się przed 20 lat. Zrobię wszystko, żeby dać jak najlepsze show - powiedział Gamrot, który był gościem programu "Koloseum".

Mateusz Gamrot w swoim debiucie w UFC zmierzy się z Guramem Kutateladze. Mimo, że od dawna było wiadomo, że "Gamer" dołączy do amerykańskiej organizacji i zadebiutuje w październiku to nazwisko swojego rywala poznał dopiero na kilka dni przed wylotem do Abu Zabi. Czy Gamrot jest gotowy do pojedynku?


- Czuję się więcej niż gotowy. Waga leci lepiej niż bardzo dobrze, nawet lepiej niż tego oczekiwałem. Pozostaje mi tylko czekać w pełni skupionym i skoncentrowanym na sobotnią noc i dać z siebie wszystko - powiedział Gamrot.

 

ZOBACZ TAKŻE: Najbardziej spektakularny nokaut w historii UFC? Zawodnik padł jak ścięty (WIDEO)


Pandemia koronawirusa komplikuje także podróż do Abu Zabi, którą musiał odbyć Mateusz Gamrot. Mimo wszystko, jak donosi "Gamer", organizatorzy spisali się bardzo dobrze i sam pobyt na Fight Island przebiega bez zarzutu.


- Moja podróż przebiegała podobnie do tej Janka Błachowicza. Na 10 dni wcześniej wylecieliśmy do Londynu, spędziliśmy tam 2 dni kwarantanny. W Abu Zabi też mieliśmy dwa dni kwarantanny. Jestem teraz z Borysem w pokoju, więc ten czas zupełnie inaczej leciał. Mogliśmy razem potrenować i pogadać, więc naprawdę było super. Od poniedziałku jesteśmy już "wolni" - możemy swobodnie poruszać się po hotelu. Od wtorku zaczął się cały "fight week" w UFC czyli media polskie, zagraniczne itd. Dzisiaj też coś jest i jutro, a w piątek ważenie potem cała ceremonia. Czas leci tu naprawdę świetnie, czuć też atmosferę - skomentował polski zawodnik.

 

"Gamer" skomentował także zmianę rywala, która odbyła się praktycznie na ostatnią chwilę. Mimo dynamicznego rozwoju sytuacji Mateusz Gamrot jest gotowy na każdą ewentualność.


- Kiedy z mojej walki wypadł Mustafajew to nie miałem informacji o kolejnym przeciwniku. Widziałem poczynania UFC, że to dalej się ciągnie, dostawałem bilety i procedury do wypełnienia. Była iskra nadziei, że dostanę rywala. Na dwa dni przed wylotem pojawił się zawodnik z Gruzji, więc mnie to uspokoiło. Co do samej zmiany rywala to jestem doświadczony po swojej ostatniej walce w KSW. Prawdziwy mistrz powinien zaakcpetować wszelkie okoliczności, jestem przekrojowym zawodnikiem, który trenuje każdą płaszczyznę, więc jakiego rywala bym nie dostał to podjąłbym rękawicę - dodał Gamrot.


W ostatnim czasie sukcesy w UFC świętował nie tylko Jan Błachowicz, ale także Marcin Tybura. To dobry prognostyk przed walką kolejnego Polaka w elitarnej organizacji.


- To fajnie wróży, że Polacy wygrywają na Fight Island. W ostatnim czasie Polacy odnoszą duże sukcesy na arenie międzynarodowej w wielu sportach i to mnie umacnia. Mocno uskrzydliła mnie wygrana Janka i zdobycie przez niego pasa dało mi dodatkowego kopa. Twardo stąpam po ziemi i skupiam się na swoim zadaniu. Nie skupiam się na oczekiwaniach wobec swojej osoby, patrzę na siebie i swojego przeciwnika. Chcę pokazać jak najlepszą wersję siebie. To mój debiut, więc też będzie miało znaczenie jak zaprezentuję się w pierwszej walce - powiedział "Gamer".


ZOBACZ TAKŻE. Khalidov: W takiej formie będę wygrywał z jeszcze lepszymi niż Askham


Wiele mówi się także o stylu walki najbliższego przeciwnika Gamrota. Według ekspertów Guram Kutateladze jest niebezpieczny w stójce, ale większe szanse w zapasach i brazylijskim ju-jitsu ma Polak. Jak sam "Gamer" zapatruje się na takie oceny?


- Takie chodzą pogłoski, ale to też są wahania bukmacherów i osób interesujących się tym sportem. Trzeba wziąć pod uwagę, że Guram nie walczył przez rok, trenuje w świetnym klubie w Szwecji i ma dobrych sparingpartnerów. Jeden z nich robi furorę w UFC, więc też nie wiemy jaki Guram zrobił progres przez ten czas. Osobiście jestem nastawiony na jego najlepszą wersję, ale pytanie czy on będzie gotowy na moją najlepszą wersję w oktagonie. Z takim nastawieniem wychodzę do walki - skomentował "Gamer".


"Gamer" wielokrotnie pokazywał, że potrafi kończyć pojedynki przed czasem. Czy debiut w nowej organizacji będzie szansą na takie zakończenie swojej walki? Na co nastawia się Mateusz Gamrot w swoim debiucie w UFC?


- Gdzieś tam to siedzi z tyłu głowy, ale mam też na uwadze, że kiedyś w mojej drugiej walce zawodowej nastawiałem się na szybkie zakończenie, a skończyło się pojedynkiem na pełnym dystansie. Wychodzę z nastawieniem, aby bić się trzy rundy w dobrym tempie. Nie chciałbym przespać tej walki i się uruchomić dopiero później. Cieszę się, że to walka na dystansie trzech rund, bo ostatnie moje walki były zaplanowane na pięć rund, tak samo się też przygotowywałem. Schodząc na trzy będzie to dla mnie błahostka. Od początku będę chciał wrzucić dwójkę, ale przygotowywałem się do tej walki 20 lat. Dbałem o fizjoterapię, dietę, regenerację, sen. Dbałem o jakość treningów, więc to wszystko złoży się na moją dyspozycję w oktagonie - zakończył Gamrot.

PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze