PKO BP Ekstraklasa: Stal Mielec – Wisła Kraków 0:6!

Piłka nożna
PKO BP Ekstraklasa: Stal Mielec – Wisła Kraków 0:6!
fot. PAP/ Darek Delmanowicz
Stal - Wisła 0:6.

Piłkarze PGE FKS Stali Mielec przegrali w niedzielnym spotkaniu ekstraklasy na własnym stadionie z Wisłą Kraków 0:6.

Goście prowadzenie objęli w 10. minucie. Po dalekim wyrzucie z autu piłka trafiła do Michala Frydrycha, który strzałem z bliska pokonał Rafała Strączka.

 

Przed przerwą jeszcze dwa razy bramkarz ten musiał wyciągać piłkę w siatki. W 29. minucie w pole karne wbiegł Patryk Plewka. Po jego zagraniu piłkę dostał Felicio Brown Forbes i chociaż się przewrócił, to umieścił ją w siatce. Dziesięć minut później celnie uderzył Chuca.

 

Zobacz także: Bochniewicz przed meczem z Ajaksem: Z tak renomowaną firmą jeszcze nie grałem

 

Po przerwie wynik 0:3 utrzymał się krótko. Już w 47. minucie, po rajdzie prawym skrzydłem, strzałem z dosyć ostrego kąta pokonał bramkarza Yaw Yeboah. Ten sam zawodnik sześć minut później popisał się zaskakującym uderzeniem z ok. 25 metrów i było 0:5. W 56. minucie po strzale Jeana Carlosa Silvy dobrą dobitką popisał się Plewka i ustalił wynik spotkania.

 

Mielczan w tym meczu nie prowadził Dariusz Skrzypczak, lecz jego asystent Maciej Serafiński. Pierwszy trener dwukrotnych mistrzów Polski przebywa na kwarantannie z powodu przypadków zakażenia koronawirusem, jakie ostatnio odnotowano w Stali.

 

Po meczu powiedzieli:

 

Artur Skowronek (trener Wisły): Zagraliśmy dobre spotkanie, było ono pod naszą kontrolą. Cieszę się, że zawodnicy realizowali to, nad czym na co dzień pracujemy. Wierzę cały czas w swój zespół. Wiem, że ma duże możliwości i umiejętności. Chcę pogratulować swoim zawodnikom, że nie oglądali się na problemy, które nas otaczają. Po prostu tworzyli jeden zespół, który ma wspólny cel. Było dziś dużo pressingu w naszym wykonaniu, mieliśmy dużo odbiorów. Właśnie po przechwytach piłki przeprowadziliśmy ciekawe ataki.

 

Maciej Serafiński (II trener Stali): Myślę, że nawet w najgorszym koszmarze nie przyśniłby mi się taki mecz. Mogę tylko teraz przeprosić kibiców za to, co się wydarzyło. Mogę zapewnić, że nasza gra ulegnie poprawnie i utrzymamy się w ekstraklasie. Może gdybyśmy wykorzystali okazje na zdobycie gola w pierwszej połowie, to byśmy złapali kontakt z rywalem. Gdyby było 1:3 czy 2:3, to obraz gry mógłby ulec zmianie. Jednak w przerwie i tak mieliśmy nadzieję, że uda się odrobić straty. Jednak stracony gol niemal na początku drugiej połowy dodatkowo podciął nam skrzydła.

 

PGE FKS Stal Mielec – Wisła Kraków 0:6 (0:3)

 

Stal: Rafał Strączek - Marcin Flis (75. Mateusz Żyro), Wojciech Błyszko, Krystian Getinger (46. Andreja Prokic), Kamil Kościelny - Petteri Forsell (60. Jakub Wróbel), Maciej Urbańczyk, Grzegorz Tomasiewicz, Maciej Domański (46. Martin Sus), Mateusz Matras - Paweł Tomczyk (65. Łukasz Zjawiński).
Wisła: Mateusz Lis - Dawid Szot (71. Konrad Gruszkowski), Michal Frydrych, Maciej Sadlok, Dawid Abramowicz - Yaw Yeboah, Patryk Plewka, Vullnet Basha (89. Daniel Hoyo-Kowalski), Chuca, Jean Carlos Silva (78. Michał Mak) - Felicio Brown Forbes (71. Fatos Beciraj).

 

Bramki: 0:1 Michal Frydrych (10), 0:2 Felicio Brown Forbes (29), 0:3 Chuca (39), 0:4 Yaw Yeboah (47), 0:5 Yaw Yeboah (53), 0:6 Patryk Plewka (56).

 

Żółta kartka: Marcin Flis, Łukasz Zjawiński (Stal), Jean Carlos Silva (Wisła).

 

Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Mecz bez udziału publiczności.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze