Reprezentacja Polski po pierwszym treningu, Rybus będzie mógł grać

Piłka nożna
Reprezentacja Polski po pierwszym treningu, Rybus będzie mógł grać
Fot. PAP
Dwunastu piłkarzy wzięło udział w Chorzowie w rozruchu reprezentacji Polski.

Dwunastu piłkarzy wzięło udział w Chorzowie w rozruchu reprezentacji Polski, która przygotowuje się do trzech meczów - towarzyskiego z Ukrainą oraz w Lidze Narodów z Włochami i Holandią. Zgrupowanie opuścił kontuzjowany Jakub Kamiński, natomiast będzie mógł zagrać Maciej Rybus.

Podopieczni Jerzego Brzęczka przyjeżdżają w różnym czasie na rozpoczęte w poniedziałek zgrupowanie w Katowicach, to zależy m.in. od połączeń lotniczych oraz indywidualnych ustaleń piłkarzy ze sztabem trenerskim.

 

Cześć zawodników dotarła już w niedzielę, większość w poniedziałek, a np. kapitan Robert Lewandowski stawi się we wtorek.

 

W poniedziałkowym rozruchu na boisku Ruchu Chorzów trenowało 12 graczy. Wśród nich jeden bramkarz - Łukasz Fabiański.

 

ZOBACZ TAKŻE: Jerzy Brzęczek: Robert Lewandowski nie zagra w meczu Polska - Ukraina

 

- Potwierdzam, że zgrupowanie opuścił Jakub Kamiński. Piłkarzowi Lecha Poznań w niedzielnego meczu z Legią Warszawa odnowiła się kontuzja mięśnia dwugłowego uda. Obecnie nie ma w planie dodatkowych powołań - powiedział PAP rzecznik prasowy PZPN i team menedżer reprezentacji Jakub Kwiatkowski.

 

Już wcześniej było wiadomo, że z różnych powodów w listopadowych meczach nie zagrają Damian Kądzior, Michał Karbownik i Bartłomiej Drągowski. Awaryjnie powołanie otrzymał Przemysław Płacheta z kadry do lat 21.

 

 

Lepsze informacje są natomiast w przypadku Rybusa.

 

- Wszystko w porządku z jego zdrowiem. Trenuje z nami i powinien być do dyspozycji selekcjonera - przyznał Kwiatkowski.

 

Kilku zawodników jest spodziewanych w poniedziałkowy wieczór. Wśród nich m.in. Wojciech Szczęsny, Grzegorz Krychowiak i Sebastian Szymański. Dwaj ostatni lecieli z Moskwy.

 

ZOBACZ TAKŻE: Dwaj bramkarze dodatkowo powołani do piłkarskiej reprezentacji Ukrainy

 

Jak powiedział rzecznik kadry, najbliższym lotniskiem, na które mogli dotrzeć, był Wiedeń. Stamtąd udali się samochodem do Warszawy.

 

Biało-czerwonych czekają teraz trzy mecze - 11 listopada towarzyski z Ukrainą na Stadionie Śląskim, cztery dni później wyjazdowy w Reggio Emilia z Włochami w Lidze Narodów, a na zakończenie zmagań w tych rozgrywkach 18 listopada, znów w Chorzowie, z Holandią. Początek każdego o godz. 20.45.

 

Brzęczek zapowiedział już, że w meczu z Ukrainą da odpocząć kilku piłkarzom grającym również w Lidze Mistrzów i Lidze Europy, m.in. Robertowi Lewandowskiemu.

 

W poniedziałek wieczorem zawodnicy i sztab przejdą testy na koronawirusa.

 

Po czterech kolejkach grupy A1 Ligi Narodów Polska ma siedem punktów i o jeden wyprzedza Włochy, a o dwa Holandię. Tabelę zamykają pozostający bez zwycięstwa Bośniacy - 2 pkt.

MB, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze