Marcin Lepa: Mariusz Wlazły wraca do domu

Siatkówka
Marcin Lepa: Mariusz Wlazły wraca do domu
fot. Cyfrasport
To szansa na pierwszy mecz przeciwko swej byłej ekipie dla Mariusza Wlazłego.

Niby tylko jeden mecz, a jednak inny niż wszystkie – już w sobotę w Bełchatowie Trefl Gdańsk zmierzy się z PGE Skrą w spotkaniu 20. kolejki PlusLigi. To rewanżowa seria meczów i szansa na powetowanie przegranej 1:3 nad morzem, ale przede wszystkim to szansa na pierwszy mecz przeciwko swej byłej ekipie dla Mariusza Wlazłego.

W Gdańsku mistrz świata z 2014 roku nie mógł zagrać. Atakujący Trefla wówczas pauzował z powodu zakażenia koronawirusem. Teraz powinien znaleźć się w wyjściowym składzie ekipy Michała Winiarskiego i nie wierzę, aby to nie wywoływało w nim dodatkowej mobilizacji, a zarazem nie przyprawiało o dodatkowy dreszczyk emocji.

 

Wlazły znaczy Skra

 

– Spędziłem w Bełchatowie wiele lat, więc oczywiście z punktu widzenia miejsca nie jest to spotkanie takie samo jak inne, ale ja staram się jednak do każdego meczu podchodzić z identycznym nastawieniem, niezależnie od przeciwnika – mówi kapitan Trefla Gdańsk, cytowany przez oficjalną stronę klubu. – Na pewno jest wokół tego spotkania wiele emocji, we mnie też pewne emocje się wyzwalają i są one ważne – dodaje „SuperMario”.

 

Wlazły w Bełchatowie spędził 17 lat. W tym czasie 9 razy sięgał po mistrzostwo Polski, 7 razy po Puchar i cztery razy po Superpuchar Polski, trzy razy stał na podium Ligi Mistrzów, a do tego jako siatkarzy Skry wywalczył dwa medale mistrzostw świata z reprezentacją Polski. Przez te wszystkie lata każdy utożsamiał ten klub z Mariuszem, a Wlazłego z Bełchatowem. A jednak przed obecnym sezonem doszło do rozwodu.

 

Historia przeciw Treflowi

 

Teraz wraz ze swoim przyjacielem, a dziś trenerem – Michałem Winiarskim, obaj budują Trefla. Na chwilę obecną całkiem skutecznie. Ekipa znad morza jest trzecia w tabeli i odniosła 12 zwycięstw. Skra jest na razie dopiero ósma i ma 8 wygranych, ale dwa mecze rozegrane mniej. Nadarza się szansa na odrobienie punktów w bezpośrednim starciu.

 

Trefl ostatnio znów musiał pauzować z powodu koronawirusa. Ostatni mecz rozegrał 19 grudnia. Skra w tym czasie rozegrała trzy spotkania i już w tym roku, na otwarcie 2021, pokonała GKS w Katowicach 3:0.

 

W historii starć obu zespołów górą jest zdecydowanie ekipa gospodarzy. Na 32 spotkania Skra wygrywała aż 28 razy. Gdańskie Lwy ostatni razy pokonały rywali 13 lutego 2016 roku. W Bełchatowie Trefl wygrywał tylko dwa razy na 14 dotychczasowych meczów, w których łącznie wywalczył... zaledwie 14 setów.

 

 

Początek tego hitowego spotkania w sobotę o godzinie 14:45. Transmisja w Polsacie Sport.

Marcin Lepa, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze