Białoński: „Lewy” poza konkurencją, ale dlaczego Zmarzlik jest tak nisko?

Inne
Białoński: „Lewy” poza konkurencją, ale dlaczego Zmarzlik jest tak nisko?
Fot. Cyfrasport
Rok temu Bartosz Zmarzlik wyprzedził Roberta Lewandowskiego. W tej edycji Plebiscytu był dopiero piąty, mimo że jako pierwszy Polak w historii obronił tytuł mistrza świata na żużlu

Polska musi być światową potęgą sportową, skoro obrońca mistrzostwa świata w wymagającym i karkołomnym sporcie nie mieści się nawet na podium w rocznym podsumowaniu – wyniki 86. Plebiscytu Przeglądu Sportowego na Sportowca Roku komentuje szef Sportu w Interii - Michał Białoński.

Jak się może czuć Bartosz Zmarzlik? Po zdobyciu mistrzostwa globu w sezonie 2019 został Sportowcem Roku. Teraz jako pierwszy Polak dokonał nie lada sztuki, jaką była obrona mistrzostwa świata. Ze Stalą Gorzów Wielkopolski zdobył wicemistrzostwo Polski, a z drużyną narodową osiągnął wicemistrzostwo świata. Rok 2020 niewątpliwie należał do Zmarzlika. Tymczasem musiał się zadowolić piątym miejscem w Plebiscycie na Sportowca Roku. Fakt, że nie zmieścił się nawet na podium jest doprawdy zdumiewający.

 

Łaska kibica na pstrym koniu jeździ, takie są prawa opinii publicznej. Do dobrego łatwo się przyzwyczajamy. Więcej – jeśli Zmarzlik po raz trzeci z rzędu okaże się najlepszym żużlowcem na Ziemi, nie zwiększy to jego szans na triumf w Plebiscycie. „On przecież zawsze wygrywa to Grand Prix” – wzruszymy ramionami.

 

O tytuł Sportowca Roku 2020 wychowankowi Speedway Wawrów było trudno. Konkurencja w tym roku była niebywała, lecz miejsce na podium należało mu się obowiązkowo. Na nim umieściło go zresztą kolegium redakcyjne serwisu Sport.Interia.pl.

 

ZOBACZ TAKŻE: Jak głosował Robert Lewandowski?

 

Jeśli już przy jego wyrokach jesteśmy, to cieszę się, że z wewnątrz redakcyjnego głosowania wyszło nam minimalne zwycięstwo Roberta Lewandowskiego nad Igą Świątek. Oczywiście podboju Paryża w wykonaniu tenisistki Legii Warszawa nie zapomnimy do końca życia, jednak rok 2020 stał pod znakiem wyczynów „Lewego”.

 

Jeśli Polak, w opinii FIFA, zostaje Piłkarzem Roku, a w pobitym polu zostawia herosów Cristiana Ronaldo i Lionela Messiego, zdobywa koronę króla strzelców wszystkich rozgrywek, w jakich uczestniczy, to nie ma innego wyjścia: w Plebiscycie „PS” musi usłyszeć „You simply the best!”.

Tym bardziej, że spacerując w koronie po piłkarskim Olimpie Robert nie zapomina o ludzkim sercu. Nazajutrz po otrzymaniu nagrody FIFA uczestniczył w spotkaniu – via Skype – z wychowankami Centrum Opieki nad Dzieckiem we Włocławku.

 

Iga Świątek podbiła serca nie tylko polskich kibiców, ale też fanów tenisa z całego świata. Przez turniej Rolanda Garrosa przejechała jak polski czołg, wgniatając w kort rywalki. Jej nokautujące uderzenie nie licowało z wiekiem (19 lat) i ciągle dziewczęcą twarzą zawodniczki. Chciałoby się rzecz – chwilo trwaj!

 

Oby Iga dokonała powtórki z rozrywki już podczas Australian Open, początek już 17 stycznia. Mamy też nadzieję, że pójdzie w ślady Agnieszki Radwańskiej podczas Wimbledonu, choć sama zauważyła, że trawa jest domeną Roberta Lewandowskiego, ale nie jej. Może do 28 czerwca, gdy ma ruszyć słynny turniej na All England Lawn Tennis Club zdoła się do niego przekonać.

 

Bez wątpienia, rok 2020 dla naszych eksportowych sportowców był udany. Lewandowski – Świątek – Zmarzlik – takie trio chciałyby mieć największe sportowe potęgi Europy na czele z Niemcami i Wielką Brytanią. Kibice przyznali trzecie miejsce Kamilowi Stochowi. To prawdopodobnie nasz skoczek wszech czasów, ale w 2020 r. wygrał tylko cykl Raw Air. W Turnieju Czterech Skoczni triumfował już w 2021 r., więc powinniśmy go nagradzać za to za rok. Tymczasem Dawid Kubacki, który pokonał wszystkich w TCS 2020 zajął w Plebiscycie dopiero 10. lokatę. Oczywiście kibic ma swoje prawa i pamięta te najświeższe wydarzenia.

 

Największą niespodzianką Plebiscytu, obok dopiero piątego miejsca Zmarzlika, jest czwarta lokata Kajetana Kajetanowicza. Kajetanowicz jest jedynym Polakiem w rajdowych MŚ, w minionym roku zajął trzecie miejsce w WRC3, ale fakt, że wyprzedził Zmarzlika jest wielce zaskakujący.

 

Narzekać nie może na pewno Natalia Maliszewska. Nasza eksportowa łyżwiarka szybka na krótkim torze zdobyła brązowy medal ME w Debreczynie. Co ciekawe, nie tylko w dziesiątce, ale nawet w piętnastce nominowanych zabrakło Darii Pikulik, która w Berlinie wywalczyła brązowy medal MŚ w kolarstwie torowym. To jedyny medal polski medal rangi mistrzostw globu zdobyty w 2020 r., w konkurencji olimpijskiej.

 

Siódma pozycja twardziela nad twardziele Jana Błachowicza to dowód nie tylko na klasę sportową, ale też na rosnącą pozycję MMA w świecie sportów walki. Polak został wreszcie mistrzem Ultimate Fighting Championship 27 lat po tym, jak ta federacja zorganizowała pierwszą galę. Nie wszyscy są zwolennikami bicia leżącego, a w MMA to dozwolone, co nie zmienia faktu, że ta dyscyplina momentami popularnością bije nawet boks.

 

Dziesiąty w Plebiscycie Dawid Kubacki zasłużył na to, by być znacznie wyżej. Żałuję, że kibice nie dostrzegli trudu i klasy Michała Kwiatkowskiego. Nie chodzi tylko o to, że wygrał etap Tour de France, ale też o jego występ na MŚ. Nie miał należytego wsparcia zespołu, a zajął czwarte miejsce. Rok 2020 naprawdę należał do „Kwiato”, zresztą miejsce na podium z Markiem Hirschim przegrał minimalnie. Można odnieść wrażenie, że nasz kolarz zyskuje większe uznanie w swej branży niż w oczach polskich fanów. Ineos płaci mu dwa miliony euro rocznie.

Michał Białoński, Interia

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze