Cerrad Enea Czarni Radom zdeklasowani. Seria ZAKSY trwa w najlepsze

Siatkówka
Cerrad Enea Czarni Radom zdeklasowani. Seria ZAKSY trwa w najlepsze
Fot. PAP
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pewnie pokonała Cerrad Enea Czarnych Radom.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pewnie pokonała Cerrad Enea Czarnych Radom 3:0 w zaległym meczu 9. kolejki PlusLigi. Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany przyjmujący ZAKSY Aleksander Śliwka.

Początek roku nie należał do najłatwiejszych dla siatkarzy Cerrad Enea Czarnych Radom. Po nieudanej inauguracji z Cuprum Lubin radomian czekał domowy mecz z niepokonaną w tym sezonie ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, a więc zadanie z kategorii tych niemożliwych, a co najmniej bardzo trudnych, bowiem goście środowego pojedynku nie przegrali jeszcze ani jednego spotkania.

 

ZOBACZ TAKŻE: 500. występ Pawła Woickiego. Rozgrywający wygrał w jubileuszowym spotkaniu


Początek meczu zgodnie z przewidywaniami należał do siatkarzy ZAKSY. Trener Nikola Grbic desygnował do gry swoich najlepszych zawodników, a ci nie odpuścili niżej notowanym przeciwnikom rozpoczynając od prowadzenia 5:0. Radomianie zdołali zniwelować przewagę do wyniku 9:6 dla ZAKSY, ale potem goście znów odskoczyli nie pozostawiając rywalom żadnych złudzeń. Tradycyjnie dobrze prezentowali się Kamil Semeniuk i Aleksander Śliwka, a punkty ze środka dokładał Jakub Kochanowski. Na boisku pojawili się także Rafał Prokopczuk i Bartłomiej Kluth, ale podwójna zmiana nie obniżyła jakości gry kędzierzynian. ZAKSA pewnie wygrała pierwszego seta wynikiem 25:19.


Drugi set nie był wcale ratunkiem dla gospodarzy. Radomianie gubili się w grze Benjamina Toniuttiego, a francuski rozgrywający miał pełną swobodę gry korzystając z dobrego przyjęcia swoich kolegów. ZAKSA deklasowała swoich rywali, a gospodarze mogli się tylko modlić o jak najmniejszy wymiar kary. Goście pozostali jednak bezlitośni i nawet na moment nie dali Czarnym nawiązać kontaktu punktowego. Słabo prezentował się Dawid Konarski, którego w drugim secie, podobnie jak w pierwszym, zastąpił Damian Gąsior, ale ta roszada była daleka od remedium na problemy Radomia. Ostatecznie gospodarze oddali tego seta wynikiem 25:14.

 

ZOBACZ TAKŻE: Śladami Wilfredo Leona. Reprezentantka otrzymała polskie obywatelstwo


Trzecia partia nie odbiegała szczególnie od dwóch poprzednich. Znów brylowała głównie ZAKSA, a radomianie mogli się jedynie przyglądać dobrej grze swoich rywali. Nikola Grbic ponownie zdecydował się na kilka zmian, a kibice mieli okazję obejrzeć w akcji Mateusza Zawalskiego, który od razu zdobył punkt blokiem w końcową linię boiska. Na parkiecie pojawił się również Adrian Staszewski zastępując Semeniuka. Zabawa ZAKSY trwała w najlepsze, a radomianie wciąż byli bezradni. Przy wyniku 19:12 dla gości trener ponownie sprawdził wariant z podwójną zmianą i parą Prokopczuk-Kluth na boisku i chyba tylko w takiej kategorii mógł potraktować to spotkanie. Atakiem po bloku mecz przedłużył Bartosz Firszt, ale ostatecznie trzeci set zakończył się wynikiem 25:17 dla gości.


Cerrad Enea Czarni Radom - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (19:25, 14:25, 17:25)

 

Cerrad Enea Czarni Radom: Dawid Dryja, Wiktor Josifow, Michał Kędzierski, Dawid Konarski, Lucas Loh, Brenden Sander - Mateusz Masłowski (libero) - Bartosz Firszt, Daniel Gąsior, Artur Pasiński

 

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Łukasz Kaczmarek, Jakub Kochanowski, Kamil Semeniuk, David Smith, Aleksander Śliwka, Benjamin Toniutti - Paweł Zatorski (libero) - Korneliusz Banach (libero), Bartłomiej Kluth, Rafał Prokopczuk, Adrian Staszewski, Mateusz Zawalski

 

MVP: Aleksander Śliwka (Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze