ME w biathlonie. Monika Hojnisz-Staręga: Było mi ciężko na trasie

Zimowe
ME w biathlonie. Monika Hojnisz-Staręga: Było mi ciężko na trasie
fot. PAP
Biathlonistka Monika Hojnisz-Staręga nie ukrywała po zdobyciu w Dusznikach-Zdroju złotego medalu mistrzostw Europy, że to nie był dla niej łatwy bieg.

Biathlonistka Monika Hojnisz-Staręga nie ukrywała po zdobyciu w Dusznikach-Zdroju złotego medalu mistrzostw Europy, że to nie był dla niej łatwy bieg. "Od samego początku było mi ciężko na trasie" - przyznała 29-letnia chorzowianka.

Polka triumfowała w biegu na 15 km. Choć miała jeden niecelny strzał, wyprzedziła o 2,9 s bezbłędną na strzelnicy Ukrainkę Anastazję Merkuszynę. Trzecie miejsce zajęła Rosjanka Łarysa Kuklina.

 

"Od samego początku było mi ciężko na trasie, ale była to raczej kwestia warunków, a nie mojej dyspozycji. Głęboki śnieg nie pomaga, zwłaszcza w biegu na tak długim dystansie jak 15 km. Po ostatnim strzelaniu byłam tak zmęczona, że naszła mnie myśl: +A niech sobie ta Merkuszyna wygra+" - relacjonowała Hojnisz-Staręga, cytowana na oficjalnej stronie internetowej Polskiego Związku Biathlonu.

 

"W połowie okrążenia zdałam sobie jednak sprawę, że mimo dużego zmęczenia odrabiam straty. (...) Pociesza mnie, że udało się tak pobiec mimo dość kiepskiego samopoczucia na trasie. To znaczy, że są jeszcze rezerwy" - dodała.

 

Dotychczas najlepszym wynikiem Hojnisz-Staręgi w tym sezonie było szóste miejsce w zawodach Pucharu Świata w Oberhofie. W zakończonej w niedzielę rundzie w Anterselvie - ostatniej przed mistrzostwami świata w Pokljuce 10-21 lutego - już się Polce nie powiodło.

"Początek sezonu nie był dla mnie łatwy. Wszystko ruszyło dopiero po świętach. W Oberhofie nie tylko miejsca były lepsze, ale przede wszystkim czasy biegów. Czasami szkoda mi było odpuszczać zawody Pucharu Świata, bo po to się trenuje żeby startować. To wszystko było jednak robione z myślą o tym by być optymalnie przygotowanym do mistrzostw świata. Cieszę się, że ten plan zaczyna przynosić skutki. Dzisiejszy występ to dla mnie spory zastrzyk motywacji" - podkreśliła Hojnisz-Staręga.

 

Na Facebooku dodała z kolei, że najważniejszym celem na środowy start było udane strzelanie.

 

"Cieszę się, że wykorzystałam dziś swoją szanse. Cieszę się, że zrobiłam to tutaj, wśród swoich ludzi i na "naszym" obiekcie Tauron Duszniki Arena. Chodź na trasie mimo wszystko mnie "gięło", to wiedziałam, że muszę przepracować każdy strzał. Taki był plan - zrobione. (...) Dziękuję organizatorom i wszystkim wspierającym mnie podczas dzisiejszego startu" - napisała, załączając swoje zdjęcie już z medalem na szyi.

 

Hojnisz-Staręga nie wystartuje już w innych konkurencjach imprezy w Dusznikach-Zdroju, która potrwa do niedzieli. Zamiast tego najlepsza obecnie polska biathlonistka wyjedzie na obóz do Obertilliach.

 

Zobacz także: Monika Hojnisz-Staręga mistrzynią Europy w biegu na 15 km

 

"W sezonie jest dużo startów i trzeba znaleźć najlepszą strategię, najlepszy plan, żeby osiągnąć optymalną formę. Dla Moniki to już oznaczało opuszczenie jednej z dwóch rund PŚ w Oberhofie, teraz też lepszym pomysłem będą treningi niż starty" - powiedział PAP trener kobiecej kadry Michael Greis.

 

Niemiecki szkoleniowiec nie krył zadowolenia z sukcesu podopiecznej.

 

"Myślę, że dla Moniki było to szczególnie ważne, żeby na swoich "domowych" mistrzostwach Europy pokazać się z jak najlepszej strony. W tej konkurencji to oznacza głównie: świetnie strzelać. To jej się udało, nawet ten jeden nietrafiony strzał był minimalnie niecelny. Do tego bardzo dobrze poruszała się na trasie" - ocenił Greis.

 

"Dużo od niej oczekiwano. Spodziewano się, że będzie jakiś medal, nawet jeśli nie złoty. Takie okoliczności trochę utrudniają realizację zadania, ale ona sobie z tym poradziła. To dla niej na pewno bardzo ważne" - dodał.

 

Greis przestrzegł jednocześnie przed nadmiernym optymizmem przed mistrzostwami w Pokljuce.

 

"Ta dzisiejsza wygrana jest oczywiście super, wymagała umiejętności i koncentracji, ale pamiętajmy, że poziom mistrzostw świata jest zdecydowanie wyższy" - podkreślił. W mistrzostwach Europy najlepsi biathloniści zwykle nie startują.

KN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze