Były napastnik Górnika Zabrze ciągle szaleje w Eredivisie! Powtórzył swój wyczyn i znowu strzelił cztery gole

Piłka nożna
Były napastnik Górnika Zabrze ciągle szaleje w Eredivisie! Powtórzył swój wyczyn i znowu strzelił cztery gole
fot. Cyfrasport
Georgios Giakoumakis po odejściu z Górnika Zabrze przeżywa swój zdecydowanie najlepszy czas w karierze.

Georgios Giakoumakis po odejściu z Górnika Zabrze przeżywa swój zdecydowanie najlepszy czas w karierze. Grecki napastnik, który w zeszłym sezonie grał w barwach zabrzan po transferze do VVV Venlo jest nie do zatrzymania. Urodzony w Heraklion snajper w środowy wieczór powtórzył swój wyczyn z 13 stycznia i znowu strzelił cztery gole w jednym meczu Eredivisie! Tym razem dokonał tej sztuki w starciu z wiceliderem Vitesse Arnhem, a jego zespół sensacyjnie pokonał czołową ekipę ligi holenderskiej 4:1.

Pochodzący z Krety Giakoumakis idzie w ślady swojego słynnego przed laty rodaka - Nikosa Machlasa, który w latach 1996-2002 błyszczał na holenderskich boiskach w barwach najpierw Vitesse, a później Ajaksu Amsterdam. W sezonie 1997/1998 wywodzący się również z Krety dawny napastnik strzelił aż 34 gole dla Vitesse, co uczyniło go zdobywcą Złotego Buta. Giakoumakisowi to raczej "niegroźni", gdyż chociażby Robert Lewandowski ma jeszcze wyższą skuteczność w Bundeslidze, ale i tak liczby Greka robią ogromne wrażenie.

 

Co ciekawe, po odejściu z Górnika, 26-latek został reprezentant swojego kraju. W greckiej kadrze wystąpił dotychczas w trzech meczach i strzelił jednego gola. Miało to miejsce w debiucie przeciwko Cyprowi (2:1). Wszystkie występy zaliczył w listopadzie zeszłego roku. Powołanie do drużyny narodowej dla Giakoumakisa było nieuniknione, gdyż jego kariera w ostatnich miesiącach nabrała zawrotnego tempa.

 

ZOBACZ TAKŻE: Ajax Amsterdam rozbił VVV Venlo 13:0

 

Już w swoim debiucie w Eredivisie skompletował hat-tricka w meczu z FC Emmen (5:3). Następnie grecki łowca bramek miał świetną passę między 7., a 11. kolejką, gdzie w pięciu meczach z rzędu strzelił pięć goli. Prawdziwa eksplozja formy przyszła jednak tuż po nowym roku.

 

W pierwszym występie w 2021 roku w meczu z Willem II Tilburg (2:1), napastnik z Krety upolował dublet. Z kolei trzy dni później był już na ustach całej piłkarskiej Holandii i zapewne nie tylko jej. W starciu z sąsiadującym w tabeli - ADO Den Haag (4:1), atakujący z Kraju Hellady strzelił cztery gole! Dwukrotnie Luuka Koopmansa pokonał po strzałach z rzutu karnego. W następnych dwóch potyczkach Giakoumakis zrobił sobie krótką przerwę od strzelania goli. Nie zdołał pokonać bramkarza SC Heerenveen (1:1), gdzie mierzył się z niedawnym kolegą z drużyny Pawłem Bochniewiczem oraz golkipera FC Twente (1:0).

 

Jednak w środę 27 stycznia znowu dał popis umiejętności strzeleckich. VVV Venlo, które jest średniakiem, a może bardziej przeciętniakiem w Eredivisie, mierzyło się z wiceliderem. Giakoumakis na tle tak silnego rywala skradł całe show, zdobywając cztery bramki. Niewątpliwie był to spektakl jednego aktora, który miał świetnego pomocnika, w osobie Zinedine'a Machacha. Francuski skrzydłowy asystował przy pierwszych trzech golach Greka znanego z polskiej Ekstraklasy. Hat-tricka bohater drużyny z Limburgii, zapisał na swoim koncie jeszcze w pierwszej połowie. Dokonał tego między 16., a 43. minutą.

 

W 79. minucie Giakoumakis po raz czwarty skierował piłkę do bramki gości, a tym razem w rolę asystenta wcielił się Vito van Crooij. Warto podkreślić, że zdecydowany lider klasyfikacji strzelców holenderskiej elity aż trzy gole strzelił głową. Trzej inni zawodnicy mają na koncie po "zaledwie" 11 bramek.

 

Wychowanek PO Atsaleniou w 19 meczach ligowych strzelił aż 20 goli. Tylko Tonny van der Linden uzyskał 20 trafień w Eredivisie szybciej niż Grek. Miało to miejsce w sezonie 1956/57, gdy ówczesny reprezentant Holandii potrzebował do tego 18 występów.

 

 

Natomiast Giakoumakis przeszedł do historii Eredivisie w innej kategorii. Były podopieczny trenera Marcina Brosza, jest pierwszym zawodnikiem, który strzelił trzy hat-tricki w lidze holenderskiej od czasu Jozy'ego Altidore'a. Amerykanin był ostatnim graczem, który zaliczył trzy hat-tricki. Było to w sezonie 2012/13.

 

 

W Kraju Tulipanów od pewnego czasu pojawią się głosy o zainteresowaniu dużych klubów, które chcą mieć reprezentanta Grecji w swoich szeregach. I to najlepiej już w zimowym okienku transferowym. Są duże szanse, że jeszcze tej zimy VVV Venlo zatrzyma u siebie grecką maszynę do strzelania goli, ale po sezonie transfer wydaje się być nieunikniony.

 

Nic dziwnego, że wiele tamtejszych o wiele silniejszych klubów niż VVV Venlo chce mieć u siebie Giakoumakisa, który w 19 występach w Eredivisie strzelił 20 goli. Dorobek Greka na holenderskich boiskach uzupełniają dwie bramki zdobyte w Pucharze Holandii. Łącznie w 20 spotkaniach były napastnik m.in. AEK Ateny i OFI Kreta zapisał na swoim koncie 22 trafienia oraz jedną asystę.

 

Dotychczas w karierze 26-latka najlepszy był sezon 2016/17, gdy grał w zespole AO Platania Chanion. Wtedy w 26 meczach ligowych strzelił 11 goli. Grając w Holandii poprawił to osiągnięcie już po 15. kolejkach.

 

Giakoumakis jest kolejnym przykładem napastnika, który świetnie radzi sobie po odejściu z Górnika Zabrze. Igor Angulo, który opuścił klub z Górnego Śląska latem 2020 roku, jest aktualnie liderem klasyfikacji strzelców ligi indyjskiej. Dla FC Goa zdobył do tej pory 9 bramek w 12 spotkaniach.

Adrian Janiuk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze