Superliga hokeja halowego: AZS AWF Poznań po raz pierwszy mistrzem Polski

Inne
Superliga hokeja halowego: AZS AWF Poznań po raz pierwszy mistrzem Polski
fot. PAP/ Jakub Kaczmarczyk
Zawodnicy AZS AWF Poznań cieszą się z mistrzostwa Polski po meczu ostatniej kolejki Superligi hokeja halowego z KS Pomorzaninem Toruń.

Hokeiści na trawie AZS AWF Poznań po raz pierwszy w historii sięgnęli po tytuł halowego mistrza Polski. W meczu ostatniej kolejki superligi pokonali u siebie Pomorzanina Toruń 7:5. Wicemistrzostwo przypadło Grunwaldowi Poznań, a trzecie miejsce zajęli torunianie.

Pojedynek w Poznaniu decydował o losach mistrzostwa Polski, a szansę na tytuł miały dwie drużyny. Oprócz akademików, na wynik tego spotkania czekał Grunwald Poznań. Wojskowi w sobotę w roli gospodarza wystąpili w Gąsawie, ale miejscowemu LKS-owi nie pomogły własne ściany i poznaniacy wygrali 18:9, prowadząc w pewnym momencie już 12:0.

 

Zobacz także: Co dalej z branżą fitness? "Potrzebny jest kompromis"

 

Grunwald musiał jednak liczyć na zwycięstwo Pomorzanina, każdy inny wynik oznaczał tytuł dla rywala zza miedzy, z którym wojskowi doznali jedynej porażki w tym sezonie. Torunianie z kolei mogli liczyć jedynie na wicemistrzostwo kraju, pod warunkiem wygranej nad AZS AWF różnicą przynajmniej trzech goli (przy równej ilości punktów o miejscu w tabeli decyduje bilans bramkowy).

 

Mecz świetnie rozpoczęli gospodarze, po dwóch efektownych golach Łukasza Kurniewicza wygrywali 2:0, ale później do głosu doszli torunianie. Seryjnie marnowali krótkie rogi, Sebastian Sellner nie wykorzystał rzutu karnego, podobnie jak Bartosz Żywiczka przy stanie 2:1. W końcu Sellner pokonał bramkarza rywali po dobrze rozegranym krótkim rogu i goście doprowadzili do wyrównania.

 

W drugiej połowie emocji też nie brakowało. Akademicy znów objęli dwubramkowe prowadzenie (5:3), lecz Pomorzanin nie rezygnował, choć z każdą minutą tracił szansę na poprawę swojej sytuacji w tabeli. Ostatecznie AZS AWF zwyciężył 7:5.

 

Trener akademików Jacek Adrian przyznał, że w niedzielnym spotkaniu najważniejsza była kwestia mentalna.

 

"Ja powiedziałem chłopakom przed meczem, że teraz już wszystko nie jest w naszych nogach i rękach, ale przede wszystkim w naszych głowach. W takich sytuacjach trzeba wyjść z podniesioną głową na boisko, chęcią walki i +klatą+ do przodu. Dziś ważniejsze było dla mnie zmotywować zespół pod względem wolicjonalnym, żeby walczył, a nie tłumaczyć zawiłości taktyczne" - powiedział szkoleniowiec, który po raz pierwszy sięgnął po mistrzostwo kraju w roli trenera.

 

"Byłem dziewięciokrotnie halowym mistrzem Polski w Lechu i Pocztowcu, ale jako zawodnik. Bez wątpienia dla mnie, jako trenera klubowego, to jest największy sukces. Długo czekaliśmy na tę chwilę, ale musimy pamiętać, że AZS AWF to dość specyficzny zespół, głównie złożony ze studentów. Po zakończeniu nauki zawodnicy odchodzą, więc jesteśmy w permanentnej budowie, a ja jestem takim Bobem Budowniczym" - dodał.

 

Spotkanie w hali AWF oglądali zawodnicy Grunwaldu, którzy wyjątkowo trzymali kciuki za swojego odwiecznego rywala - Pomorzanina.

 

"Liczyliśmy, że Pomorzanin zabierze punkty rywalowi nam przypadnie tytuł. Trzeba jednak oddać, że AZS AWF świetnie ustawiał się w obronie, grał mądrze taktycznie. Torunianie nie wykorzystywali swoich szans, mieli kłopot ze zdobywaniem bramek. Srebrny medal jest dla nas rozczarowaniem, ale taki jest sport. Okazało się, że ta nasza porażka z AZS AWF okazała się kluczowa. Wtedy ten mecz zagraliśmy po przejściu koronawirusa, po długiej przerwie i praktycznie bez treningów. Gdyby odbył się później, wynik pewnie byłby inny" - podsumował jeden z najbardziej doświadczonych hokeistów Grunwaldu Tomasz Dutkiewicz.

 

Królem strzelców został Artur Mikuła z Grunwaldu, który rozgrywki zakończył z dorobkiem 26 goli.

 

Superligę hokeja halowego opuszcza Politechnika Poznańska, która w sobotę do ostatniej minuty w pojedynku z Wartą Poznań walczyła o utrzymanie. Politechnicy potrzebowali zwycięstwa, prowadzili 3:1 i 4:3, ale 12 minut przed końcem Waldemar Rataj wyrównał stan meczu. Politechnika wycofała bramkarza, ale nie zdołała zdobyć gola, który pozwoliłby jej pozostać w elicie.

 

Do superligi awansowała Stella Gniezno. W niedzielnym barażowym meczu o miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej LKS Rogowo pokonał wicemistrza pierwszej ligi Bałagany Rustico Łubianka 7:4 (3:2) i pozostał w superlidze.

Wyniki:

Grunwald Poznań – LKS Gąsawa 18:9 (10:0)
AZS AWF Poznań – KS Pomorzanin Toruń 7:5 (2:2)
Warta Poznań – AZS Politechnika Poznańska 4:4 (2:3)
Start 1954 Gniezno – LKS Rogowo 9:6 (6:3)

Tabela:
                    mecze pkt bramki
1. AZS AWF            7   21  55-29
2. Grunwald           7   18  85-30
3. Pomorzanin         7   15  56-39
5. Start              7    9  44-52
4. Warta              7    7  35-34
6. LKS Gąsawa         7    6  40-66
7. LKS Rogowo         7    4  35-67
8. AZS PP             7    2  33-66.
RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze