Magiera: Urodziny największego siatkarskiego trenera w historii...

Siatkówka
Magiera: Urodziny największego siatkarskiego trenera w historii...
Fot. PAP
Hubert Jerzy Wagner i jego kapitan Edward Skorek

W październiku ubiegłego roku minęło 46 lat od pierwszego mistrzostwa świata wywalczonego przez reprezentację Polski siatkarzy. 28.10.1974 roku to jedna z dat, która w historii dyscypliny została zapisana złotymi zgłoskami. Młodsi kibice, którzy mają w pamięci dwa ostatnie mistrzostwa, muszą wiedzieć, że mogłoby ich nie być, gdyby nie złota drużyna Wagnera. Legendarny szkoleniowiec urodził się 4 marca 1941 roku w Poznaniu. Zginął w wypadku w Warszawie 13 marca 2002 roku.

„Interesuje mnie tylko złoto”. Nie ma chyba w naszym kraju człowieka, który interesowałby się siatkówką i nie znał tych słów. Hubert Jerzy Wagner. Pan trener Wagner. Konkretne zasady, chęć wygrywania, etos pracy. Siatkówka była całym jego życiem, znał ją od podszewki, bo przecież zanim został trenerem był całkiem niezłym zawodnikiem.


194 występy w reprezentacji Polski w tym udział na Igrzyskach Olimpijskich w Meksyku to znakomite osiągnięcie. Do pełni szczęścia zabrakło tylko sukcesów, bo ciężko za takowy uznać brązowy medal mistrzostw Europy. Ale kto wie? Może dzięki temu, wykorzystując swoje doświadczenie, potrafił dotrzeć do swoich podopiecznych i osiągnąć z nimi w roli trenera to, czego nie dane było mu podnieść z boiska w czasach zawodniczej kariery.


28 października 1974 roku, po zwycięstwie 3:1 z Japonią, prowadzona przez 33-letniego Huberta Jerzego Wagnera wywalczyła tytuł mistrzów świata. Stanisław Gościniak, Tomasz Wójtowicz, Edward Skorek, Ryszard Bosek, Wiesław Gawłowski, Wiesław Czaja, Zbigniew Zarzycki, Marek Karbarz, Aleksander Skiba, Włodzimierz Stefański i Mirosław Rybaczewski - zapisali się na stałe złotymi zgłoskami w historii polskiej siatkówki. W grupie finałowej Polacy wygrali wszystkie mecze. Oprócz Japończyków pokonali też Rumunów 3:0 oraz ZSRR, NRD i Czechosłowację - te mecze kończyły się piątymi setami (nie grało się jeszcze wówczas tie-breaków).


Mistrzostwo świata mistrzostwem świata, ale największym marzeniem tamtej ekipy było olimpijskie złoto. Trener Wagner wraz ze swoimi współpracownikami opracował specjalny plan przygotowań, który później stał się obiektem rozlicznych prac, a także stanowił gotowy scenariusz pod film dokumentalny „Kat”, który opowiadał o metodach pracy legendarnego szkoleniowca. Sam tytuł nie był przypadkowy, gdyż nawiązywał do katorżniczej wręcz pracy w okresie przygotowawczym do Igrzysk Olimpijskich w Montrealu, gdzie ostatecznie okazało się, że ani jedna kropla potu na treningu nie została wylana na marne.


30 lipca 1976 roku drużyna w składzie: Zbigniew Lubiejewski, Bronisław Bebel, Lech Lasko, Włodzimierz Stefański, Edward Skorek, Ryszard Bosek, Tomasz Wójtowicz, Wiesław Gawłowski, Mirosław Rybaczewski, Zbigniew Zarzycki, Marek Karbarz, Włodzimierz Sadalski - po zwycięstwie ze Związkiem Radzieckim 3:2 odebrała złote medale olimpijskie, co jest historycznym i - na razie - niepowtórzonym osiągnięciem. I oby tak było do lata tego roku! I oby igrzyska w ogóle się odbyły, bo prognozy wcale nie są lepsze, niż rok temu mniej więcej o tej samej porze.

Marek Magiera, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie