PKO Ekstraklasa: Śląsk Wrocław i Wisła Płock podzieliły się punktami

Piłka nożna
PKO Ekstraklasa: Śląsk Wrocław i Wisła Płock podzieliły się punktami
fot. PAP
Piłkarze Śląska Wrocław i Wisły Płock podzielili się punktami.

Bezbramkowy remis żadnej z drużyn nie skrzywdził, chociaż obie miały swoje szanse na gole. Śląsk Wrocław pozostaje w tym roku z jedną wygraną, natomiast Wisła Płock zaliczyła piąte spotkanie z rzędu bez zwycięstwa.

Oba zespoły od początku starały się grać ofensywnie, szybko rozgrywać piłkę, a nie kopać ją do przodu, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Ładnie to wyglądało, ale jedynie do pola karnego. Ciekawie zrobiło się dopiero tuż przed przerwą. Do tego momentu na uwagę zasługiwał jedynie strzał z dystansu Patryka Janasika, po którym zmierzającą pod poprzeczkę piłkę wybił Krzysztof Kamiński.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kluczowy piłkarz przedłużył kontrakt z Legią Warszawa

 

Goście poważniej bramce Śląska zagrozili w ostatnich minutach pierwszej połowy. Najpierw po katastrofalnym błędzie Marka Tamasa w idealnej sytuacji znalazł się Hubert Adamczyk, ale nawet nie oddał strzału. Kilka chwil później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Mateusza Szwocha do piłki doszedł Patryk Tuszyński i tylko świetnemu refleksowi Mateusa Putnockiego gospodarze zawdzięczali, że nie stracili gola.

 

Po zmianie stron nastawienie drużyn się nie zmieniło, nadal parły do przodu i spotkanie mogło się podobać. W przeciwieństwie do pierwszej połowy bramkarze zostali znacznie szybciej zatrudnieni, a dokładnie miał co robić Putnocky, kiedy sprytnie z rzutu wolnego uderzył Szwoch i niewiele brakowało, a byłoby 0:1. W odpowiedzi po zagraniu Dino Stigleca Fabianowi Piaseckiemu zabrakło kilku centymetrów, aby wepchnąć piłkę do siatki. Chwilę później Tuszyński strzelał z kilku metrów i ponownie Putnocky musiał ratować swój zespół.

 

W końcówce spotkania tempo gry spadło, ale nadal pod obiema bramkami wiele się działo. Piłkę meczową miał Erik Exposito. Z lewej strony Siglec dokładnie dograł do Hiszpana, ale ten źle trafił w piłkę i zawodnicy Śląska zamiast wznieść ręce w górę, złapali się za głowy. Chwilę później jeszcze mocno zakotłowało się w polu karnym Wisły, ale żaden z wrocławian nie oddał strzału i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.

 

Śląsk Wrocław - Wisła Płock 0:0

 

Śląsk Wrocław: Matus Putnocky – Guillermo Cotugno, Israel Puerto, Mark Tamas, Dino Stiglec – Lubambo Musonda (46. Bartłomiej Pawłowski), Patryk Janasik, Mathieu Scalet, Robert Pich (81. Waldemar Sobota), Marcel Zylla (35. Mateusz Praszelik) – Fabian Piasecki (65. Erik Exposito)

 

Wisła Płock: Krzysztof Kamiński - Kristian Vallo, Jakub Rzeźniczak, Damian Michalski, Angel Garcia Cabezali - Damian Rasak, Filip Lesniak, Mateusz Szwoch, Hubert Adamczyk (57. Rafał Wolski), Dawid Kocyła (78. Mateusz Lewandowski) - Patryk Tuszyński (78. Torgil Gjertsen)

 

Żółte kartki: Stiglec, Puerto, Janasik.

MC, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze