Adam Gorol: Jesteśmy gotowi do następnego sezonu

Siatkówka
Adam Gorol: Jesteśmy gotowi do następnego sezonu
Fot. PAP
Jastrzębski Węgiel awansował do finału PlusLigi.

Jastrzębski Węgiel awansował do finału PlusLigi, w którym czeka na zwycięzcę rywalizacji ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i PGE Skry Bełchatów. Którą drużynę jako rywala wolałby prezes jastrzębian - Adam Gorol oraz czy skompletował już skład na nowy sezon? O tym opowiedział w piątkowym Magazynie #7Strefa.

Za nami półfinałowe mecze pomiędzy VERVĄ Warszawa ORLEN Paliwa, a Jastrzębskim Węglem, z których górą wyszli siatkarze z południa Polski. Zacięta rywalizacja o wielki finał przysporzyła wielkich emocji nie tylko kibicom i zawodnikom, ale jak się okazało także prezesowi jastrzębskiego zespołu.


- Emocje były ogromne. Wiedzieliśmy, że mecze z VERVĄ będą trudne i zacięte, ale skala emocji w drugim meczu w pierwszym i drugim secie mnie już prawie przerastała - przyznał szczerze Adam Gorol.

 

ZOBACZ TAKŻE: Bernardo Rezende poprowadzi reprezentację Francji?!


Kto według prezesa Jastrzębskiego Węgla najbardziej zasłużył na statuetkę MVP po dwóch półfinałowych meczach?


- Pierwsza stautetka MVP powinna powędrować do zespołu, a druga do szkoleniowca Andrei Gardiniego. Mówimy o głębi składu Jastrzębskiego Węgla i ona jest, bo tak był zbudowany ten skład. To drużyna, która została zbudowana nie "szóstkowo", a szeroko na grę w PlusLidze, Pucharze Polski i Lidze Mistrzów. To że mamy tak szeroką kadrę i ogromny potencjał w zmiennikach to jedno, ale trzeba oddać trenerowi Gardiniemu, że poznał już zespół i potrafi podejmować właściwe decyzje we właściwym czasie. Przy takich setach na styku jakie miały miejsce z VERVĄ dwie czy trzy piłki dalej i może być za późno. Oczywiście wszyscy mówimy o Kubie Buckim, który był wartością dodaną i miał świetny dzień, ale zespół i trener i sztab to wszystko - dodał prezes finalisty PlusLigi.

 

Wiele kontrowersji wzbudziła decyzja Gorola o zwolnieniu Luke'a Reynoldsa i zatrudnieniu Andrei Gardiniego jako trenera Jastrzębskiego Węgla. Jak biorąc pod uwagę ostatnie wyniki drużyny swój wybór ocenił prezes klubu?


- Pamiętam moment zmiany szkoleniowca i naprawdę z pełnym zrozumieniem obserwowałem zaskoczenie i kontrowersje, które się z tym wiązały, ale ja ciągle powtarzam to samo: jako prezes widzę więcej. Widzę codziennie co się dzieje wewnątrz drużyny i uważam, że podjąłem dobrą decyzję we właściwym czasie. Może to nie jest dobry moment na podsumowanie sezonu, ale ja wciąż uważam, że to była właściwa decyzja - dodał prezes Jastrzębskiego Węgla.


Wiele mówi się także o odejściu kluczowych zawodników takich jak m.in. Lukas Kampa czy Yacine Louati. Kto zastąpi aktualnych liderów Jastrzębskiego Węgla?


- Sezon jest w toku i z oczywistego powodu nie potwierdzę dzisiaj ruchów personalnych, które są w trakcie albo mamy je już za sobą, ale odpowiadając na pytanie: jestem gotowy do następnego sezonu - krótko odpowiedział Gorol.


ZOBACZ TAKŻE: Zenit Kazań zakończył sezon na piątym miejscu


Co według prezesa finalisty PlusLigi będzie kluczowe w ostatecznej rywalizacji oraz którego rywala się spodziewa w wielkim finale?


- Powinniśmy się skupić na sobie i zbudowaniu najlepszej dyspozycji na finał. Skra czy ZAKSA będą bardzo trudnymi rywalami i mam tego świadomość. Kędzierzynianie rozegrali sezon zasadniczy na bardzo wysokim poziomie i będzie dla mnie zaskoczeniem jeśli oddadzą ten finał. Historycznie z ZAKSĄ gra nam się bardzo trudno, ze Skrą, która była bardzo silna grało nam się może nie łatwiej, ale z sukcesami. Z niecierpliwością czekam na decydujący mecz półfinałowy, ale podejście Jastrzębskiego Węgla jest takie, że musimy zagrać swoją siatkówkę na jeszcze wyższym poziomie, aby zdobyć złoto - podsumował Gorol.

PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze