Olbrzymie zamieszanie w finale Ligi Mistrzów! "Sędziowie, ocknijcie się!" (WIDEO)

Siatkówka

W pierwszym secie finałowego meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Trentino a Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle doszło do gigantycznego zamieszania oraz kontrowersyjnych decyzji arbitrów. Komentującemu to spotkanie wraz z Tomaszem Swędrowskim Łukaszowi Kadziewiczowi puściły nerwy.

Dwóch siatkarzy w białych koszulkach z numerami 18 i 8 skacze do bloku, zmagając się z przeciwnikiem. Po prawej stronie, również podczas akcji, widać innego siatkarza w czerwonej koszulce odbijającego piłkę.
fot. Polsat Sport
W pierwszym secie meczu Trentino Volley - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle doszło do sporej kontrowersji.

Całe zamieszanie miało miejsce pod koniec pierwszej odsłony, kiedy to na walkę na siatce zdecydował się Aleksander Śliwka. Polski zawodnik przepchnął piłkę po bloku rywali, a ta wylądowała na aucie. Sędziowie po weryfikacji challenge zmienili jednak decyzję na korzyść Trentino, ponieważ powtórki wykazały, że jako ostatni piłkę dotknął Śliwka.

 

ZOBACZ TAKŻE: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrała Ligę Mistrzów!

 

I w tej sytuacji do akcji wkroczył Nikola Grbić, o którym mówi się, że może pożegnać się po tym spotkaniu z kędzierzyńskim zespołem. Serbski szkoleniowiec wykazał się jednak przytomnością umysłu, ponieważ... także poprosił o challenge.

 

Co ciekawe, w kolejnych powtórkach dało zauważyć się, że blok włoskiej drużyny dotknął siatki! Całą sytuację dostrzegł komentujący ten mecz Łukasz Kadziewicz, któremu w pewnym momencie puściły nerwy. - Ej, panowie sędziowie, ocknijcie się! - zauważył.

 

Niestety, arbitrzy nie posłuchali byłego reprezentanta Polski i ostatecznie podarowali punkt Trentino. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla ostatecznie wygrali pierwszego seta 25:22.

 

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie