Fortuna 1 Liga: Szalony remis w meczu na szczycie. Dwa "samobóje", czerwona kartka i gol w ostatniej minucie

Piłka nożna
Fortuna 1 Liga: Szalony remis w meczu na szczycie. Dwa "samobóje", czerwona kartka i gol w ostatniej minucie
Fot. Cyfrasport
Górnik Łęczna zremisował z liderem z Niecieczy.

Górnik Łęczna zremisował z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 3:3 w meczu 28. kolejki Fortuna 1 Ligi. W spotkaniu padły aż dwie bramki samobójcze dla gości, a czerwoną kartkę za zagranie ręką poza polem karnym ujrzał Maciej Gostomski. Decydujący gol padł w ostatniej minucie meczu.

Wszyscy spodziewali się dobrego meczu na szczycie Fortuna 1 Ligi między Górnikiem Łęczna, a Bruk-Bet Termaliką i trzeba przyznać, że obie drużyny nie zawiodły swoich kibiców. Jako pierwsi skutecznie zaatakowali łęcznianie w 13. minucie spotkania. Piłkę posłaną przez Bartłomieja Kalinkowskiego kończył Paweł Wojciechowski umieszczając futbolówkę pewnym strzałem w siatce rywali. Mieliśmy wynik 1:0 dla gospodarzy.


ZOBACZ TAKŻE: Zmarł Andrzej Możejko. Miał 72 lata


Niedługo potem, bo zaledwie dwie minuty później swoją okazję mieli piłkarze Bruk-Betu. Z piłką pole karne rywali wpadł Adam Radwański i spróbował strzału. Piłka odbiła się od Pawła Baranowskiego wprost do bramki Macieja Gostomskiego. W Łęcznej mieliśmy wynik 1:1.


Gostomski miał sporo pracy w tym spotkaniu, bowiem goście wciąż zaciekle atakowali. W 22. minucie dobre dośrodkowanie do Mateusza Grzybka posłał Paweł Żyra, ale doświadczony golkiper stanął na wysokości zadania.


Kilka minut później bramkarz Górnika był jednak bez szans. Goście wykorzystali rzut rożny, a piłka wrzucona w pole karne wpadła wprost na głowę Artiema Putiwcewa, który nie zwykł marnować takich okazji. Mieliśmy wynik 2:1 dla drużyny z Niecieczy.


Obie drużyny próbowały swoich sił, ale w tej połowie nie ujrzeliśmy już żadnej bramki.


Druga partia była równie emocjonująca i obfitowała w wiele zwrotów akcji. W 53. minucie w polu karnym Putiwcew faulował Tomasza Midzierskiego. Do podyktowanej "jedenastki" podszedł Paweł Wojciechowski pewnie strzelając w prawy róg. Górnik doprowadził do remisu 2:2 w trudnym spotkaniu z Bruk-Betem.


Dziesięć minut później piłkarze z Łęcznej znacznie utrudnili sobie drogę do zwycięstwa. W 64. minucie do wychodzącego w samotnym rajdzie napastnika wyszedł Gostomski i dotknął piłki ręką poza polem karnym. Arbiter nie miał wyboru i musiał zaprosić golkipera do szatni. W miejsce Serhija Krykuna na boisku pojawił się rezerwowy bramkarz Adrian Kostrzewski, który już na starcie musiał poradzić sobie z silnym strzałem z rzutu wolnego.


Górnik cofnął się do obrony, a Bruk-Bet szukał kolejnego gola wykorzystując osłabienie rywali. W 82. minucie piłka nawet wpadła do bramki gospodarzy, ale arbiter dopatrzył się faulu przed uderzeniem. Wciąż mieliśmy remis 2:2.


W 86. minucie Bruk-Bet wciąż napierał, ale szczęściu swoich rywali pomógł nieco Bartosz Śpiączka, który kilkanaście minut wcześniej wszedł z ławki. Piłkarz Górnika chciał wybić piłkę głową po dośrodkowaniu gości, ale wbił ją do własnej bramki. To był drugi gol samobójczy w tym spotkaniu, ale ten oznaczał wynik 3:2 dla gości.


Sędzia doliczył jeszcze sześć minut do końca drugiej partii, które okazało się kluczowe dla losów całego meczu. Dosłownie w ostatniej sekundzie meczu na strzał z powietrza zdecydował się Przemysław Banaszak, a arbiter nie pozwolił na wznowienie gry. Górnik w ostatniej chwili uratował remis w meczu na szczycie.


Górnik Łęczna - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:3 (1:2)

Bramki: Wojciechowski 13, 54 (k), Banaszak 90+6 - Baranowski 15 (s), Putiwcew 26, Śpiączka 86 (s)

 

Górnik: Maciej Gostomski - Maciej Orłowski, Paweł Baranowski, Tomasz Midzierski, Leandro - Michał Mak (83. Przemysław Banaszak), Bartłomiej Kalinkowski, Tomasz Tymosiak (71. Marcin Stromecki), Karol Struski (83. Bartłomiej Kukułowicz), Serhij Krykun (67. Adrian Kostrzewski) - Paweł Wojciechowski (71. Bartosz Śpiączka).

Bruk-Bet Termalica: Łukasz Budziłek - Mateusz Grzybek, Wiktor Biedrzycki, Artem Putiwcew, Marcin Grabowski - Samuel Stefanik, Piotr Wlazło, Paweł Żyra (74. Sebastian Bonecki), Adam Radwański (88. Michal Bezpalec) - Roman Gergel, Patryk Czarnowski (41. Kacper Śpiewak).

Żółte kartki: Wojciechowski, Leandro - Wlazło, Gergel, Biedrzycki

Czerwona kartka: Gostomski

PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze