Damian Janikowski: Tadeusz Michalik ma szansę kontynuować rodzinne tradycje i dorównać siostrze

Inne
Damian Janikowski: Tadeusz Michalik ma szansę kontynuować rodzinne tradycje i dorównać siostrze
fot. PAP
Damian Janikowski kibicuje Tadeuszowi Michalikowi, który we wtorek powalczy o brązowy medal olimpijski w zapasach.

Tadeusz Michalik nie powalczy o złoto, ale wciąż może sięgnąć po brązowy medal olimpijski. We wtorek zmierzy się ze zwycięzcą repasażu. Damian Janikowski, brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Londynie mocno wierzy w sukces swojego byłego sparingpartnera. - Tadeusz rozwijał się na moich rękach, jest twardy jak ja i wierzę w to, że zdobędzie medal - powiedział zawodnik KSW.

Przemysław Iwańczyk: Zapaśnicy, chociaż ze sobą rywalizują, to chyba się lubią. Gdy startujecie na tych samych igrzyskach, to kibicujecie pozostałym reprezentantom Polski. 

 

Damian Janikowski: Przyznam, że bywa różnie. Kiedy jesteśmy na zgrupowaniu czy zawodach, to musimy się wspierać i tworzymy rodzinę, ale zapasy to jest sport indywidualny. Tadeusz Michalik będzie miał okazję zdobycia brązowego medalu. Jako medalista olimpijski, kiedy się o tym dowiedziałem, to aż dostałem "gęsiej skórki". Liczę na to, aby odniósł sukces. Chciałbym, aby przeżył po tylu latach to samo co ja. On pomagał mi w przygotowaniach do igrzysk olimpijskich w Londynie. Dorastał na moich rękach będąc juniorem, a ja wtedy byłem tym lepszym zawodnikiem w seniorach. Z całego serca życzę mu brązowego medalu. Jego siostra jest także brązową medalistką olimpijską z Rio de Janeiro. 

 

Która walka Tadeusza Michalika zrobiła na tobie największe wrażenie? Walka z Tunezyjczykiem, Amerykaninem czy Rosjaninem?

 

Jego druga walka była najlepsza, czyli z Amerykaninem. W niej dążył do swoich chwytów. Pokazał nawet to, co ze mną praktykował, czyli dojście do jednej ręki i rzut mocno skrętowy. Trzeba też pamiętać, że on walczył w innej kategorii wagowej. Docelowo jest zawodnikiem do 87 kg, a zdobył kwalifikacje do 97 kg. Półtora roku czy dwa lata to jest za krótki czas, aby 10 kg nadgonić i wygrywać walki z czołówką. W walce z Rosjaninem widać było, że mniej ważył i odbijał się od rywala. Na pewno ma szansę na medal i życzę mu, aby zawalczył z Węgrem, który będzie dla niego lepszym przeciwnikiem.

 

Wierzysz, że będzie medal? 

 

Tak, życzę mu tego. Chciałbym, aby zawalczył o medal z Węgrem, ponieważ on jest młodszym i sztywnym przeciwnikiem. Mocno trzymam kciuki, aby zdobył brązowy medal. Będzie to także mój sukces, bo kiedyś tworzyliśmy moją historię. W tym momencie Tadkowi nie pomagam, ale on kiedyś rozwijał się na moich rękach, jest twardy jak ja i wierzę w to, że zdobędzie ten medal. 

 

Przemysław Iwańczyk, PZ, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie